|
|
 | | From: | vanHelsing | | Subject: | Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 21:48:09 +0000 (UTC) |
|
|
 | Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie broni.Potwierdzaja go jednak badania.Sad przyznaje alimenty.Na rozprawie Jej matka klamie i wymysla Go od takich jakimi nigdy nie byl(nosi Jej matki slowa do dzis),Ona milczy,On sie broni tym razem przed wysokoscia alimetow. Postanawia nie widywac dziecka.Staje sie.Minely cztery lata posrod ktorych slyszal jedynie o corce,ktos mowil,ze ja widzial,ktos jeszcze,ze zaczela chodzic do przedszkola,inny,ze ma blond wloski.W koncu i On ja widzi, ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy skrzywdzic?
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 01:45:19 +0100 |
|
|
 | vanHelsing napisał: > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed > odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie > broni.Potwierdzaja go jednak badania.Sad przyznaje alimenty.Na rozprawie Jej > matka klamie i wymysla Go od takich jakimi nigdy nie byl(nosi Jej matki slowa > do dzis),Ona milczy,On sie broni tym razem przed wysokoscia alimetow. > Postanawia nie widywac dziecka.Staje sie.Minely cztery lata posrod ktorych > slyszal jedynie o corce,ktos mowil,ze ja widzial,ktos jeszcze,ze zaczela > chodzic do przedszkola,inny,ze ma blond wloski.W koncu i On ja widzi, > ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc > czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze > teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > skrzywdzic?
To nie eska, tu się robi spacje pomiędzy znakami interpunkcyjnymi.
-- Wlazł kotek na płotek i mruga, nie długa ta piosenka nie krótka, lecz w sam raz. Zaśpiewaj koteczku jeszcze raz!
GG7#526231 | Motto - i chuj | www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | Kasia | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 01:50:05 +0000 (UTC) |
|
|
 | vanHelsing napisał(a):
> Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed > odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie > broni.Potwierdzaja go jednak badania.
Tylko facet tak potrafi...
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | cbnet | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 09:21:27 +0100 |
|
|
 | Kasia : > Tylko facet tak potrafi...
Popadasz w przesade. Zeby Ci w krew nie weszlo. ;)
-- Czarek
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 02:02:38 +0100 |
|
|
 | Użytkownik vanHelsing napisał:
> teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > skrzywdzic?
A to dziecko nie jest jak pies? Możesz mu mówić najbrutalniejszą prawdę, a wszystko zależy od tonu głosu? :)
|
|
 | | From: | Redart | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 15:49:06 +0100 |
|
|
 | Użytkownik " vanHelsing" napisał w wiadomości news:csuhmp$euk$1@inews.gazeta.pl... > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed > odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie > broni.Potwierdzaja go jednak badania.Sad przyznaje alimenty.Na rozprawie Jej > matka klamie i wymysla Go od takich jakimi nigdy nie byl(nosi Jej matki slowa > do dzis),Ona milczy,On sie broni tym razem przed wysokoscia alimetow. > Postanawia nie widywac dziecka.Staje sie.Minely cztery lata posrod ktorych > slyszal jedynie o corce,ktos mowil,ze ja widzial,ktos jeszcze,ze zaczela > chodzic do przedszkola,inny,ze ma blond wloski.W koncu i On ja widzi, > ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc > czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze > teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > skrzywdzic?
Pewnie i tak się tym specjalnie nie martwisz, ale tylko tak dla formalności powiem, że należało się oczywiście spodziewać, że w pierwszej kolejności dostaniesz bardzo dużo "rzeczowych" odpowiedzi od osób, które "PIEPRZĄ odpowiedzialnie", których rodzice "PIEPRZYLI odpowiedzialnie" i oczywiście, nie ma innej możliwości - ich dzieci także będą "PIEPRZYĆ odpowiedzialnie". Śmieszne jest to, że znam takich rodziców, którym sięwydawało, że stworzyli sobie enklawę "PIPERZENIA odpowiedzialnego", a tu nagle ... córce się zaszło. Wzorcowa katolicka rodzina, oni oboje wykształcenie wyższe i ...
Róznica była taka, że wszyscy się starali szybko młodych spiknąć. Ale ... młodzi jakoś inaczej widzieli kwestię odpowiedzialności i się nie dogadali. Może jeszcze się kiedyś dogadają. Na razie dziecko ma pewnie coś ze 3 latka, a babcia, córka i wnuczka + kilkoro rodzeństwa córki - mieszkają pod jednym, skromnym dachem.
Otóż to. Jak sądzę sytuacja opisanego przez Ciebie przypadku była trudniejsza o tyle, że teściowa okazała się bardzo bojowa i miała swój włąsny plan. Znalazła sobie okazję, by "naznaczyć złego". A jej córka nie znalazła siły, by na to nie pozwolić. On także nie znalazł siły, by pokierować sprawy w odpowiednim kierunku. Otóż to. Brak siły. Ten ktoś musi mieć siłę, żeby rozpoczęte sprawy doprowadzić do końca. Musi mieć wizję, musi dobrze zrozumieć swoje pragnienia i dobrze skonfrontować je z potrzebami dziecka oraz ze swoimi możliwościami. Nie przesadzajmy: to nie jest tak, że to dziecko rozpaczliwie potrzebuje ojca. Ono potrzebuje odpowiedzialnych, silnych rodziców. Ten ktoś powinien dogadać się z matką dziecka. Razem z nią coś ustalić, a potem realizować. Lepiej będzie jeśli ona założy własną rodzinę, on własną niż gdy będą oboje latami razem z dzieckiem wisieć w próżni niezdecydowania. Nie można mylić pragnień naprawy przeszłości z ofertą możliwości w teraźniejszości. Tego co było nie można zmienić, ale może można zaoferować realną siłę na dzień dzisiejszy.
|
|
 | | From: | mixxos | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 18:09:34 +0000 (UTC) |
|
|
 | Redart napisal(a):
> Pewnie i tak sie tym specjalnie nie martwisz, ale tylko > tak dla formalnosci powiem, ze nalezalo sie oczywiscie > spodziewac, ze w pierwszej kolejnosci dostaniesz bardzo > duzo "rzeczowych" odpowiedzi od osob, ktore "PIEPRZ > odpowiedzialnie", ktorych rodzice "PIEPRZYLI odpowiedzialnie" > i oczywiscie, nie ma innej mozliwosci - ich dzieci takze > beda "PIEPRZYC odpowiedzialnie".
A wiesz ze Ty bzdury piszesz, takie rzeczy zdarzaja sie - tak, mlodzi ludzie chca sie kochac, czasem sie zagalopuja, nie maja pojecia co i jak i ciach tylko co w tym przypadku nasz koles -On spierdala i to ostro, wypiera sie ze wszytkiego, az go po sadach 'tesciowa' goni, testy, nastepnie walka o alimenty,
czytaj uwaznie i ze zrozumieniem zanim cos napiszesz Bo wedlug twojej wypowiedzi, okazuje ze wszyscy winni zla matka, zla corka, no i dziecko wredny bachor, a on przeciez taki bidaczek chcial sobie ino odrobine pouzywac i takie nieszczescie go spotkalo, tak sie chcial broonic, bal sie -uciekal, uciekal i nie uciekl
bo cos zaczelo w koncu gryzc, i jeszcze bardziej bedzie gryzlo z kazdym rokiem, bo co teraz moze zrobic, zreszta cokolwiek by probowal to i tak bedzie zle -- Mixxos
|
|
 | | From: | Przemysław Dębski | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 19:36:12 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "mixxos" napisał w wiadomości news:Xns95E7C2EB4751Berew@193.42.231.152... > czytaj uwaznie i ze zrozumieniem zanim cos napiszesz > Bo wedlug twojej wypowiedzi, okazuje ze wszyscy winni zla matka, zla > corka, no i dziecko wredny > bachor, a on przeciez taki bidaczek > chcial sobie ino odrobine pouzywac i takie nieszczescie go spotkalo, > tak sie chcial broonic, bal sie -uciekal, uciekal i nie uciekl
Tiaaa. Chuj z dzieckem. Grunt to znaleźć winnego. Mam dla ciebie złą wiadomość. Dzieciaka guzik to obchodzi. Przypomniał sobie facet po latach, że ma dziecko - trudno, że po latach. Własnie przez takie ciotki klotki i ich rady, ewentualne przyszłe relacje dziecka z ojcem mogą być oparte na _wyrzutach_sumienia_ ojca - co jest chore z założenia. Nawarzył sobie piwa - to niech je teraz pije. Tylko w miare możliwości prosiłbym o nie wpieprzanie mu rurki do przełyku i nie tuczenie tym piwem niczym kurczaka w hodowli. Co się stało to się nie odstanie, ale na tym że się nie odstanie - nic sensownego się nie zbuduje, to nie jest dobra pozycja wyjściowa ani dla niego, ani dla niej, ani dla dziecka ... za to dla mamusi jest jak najbardziej :)
Na post po zbóju zaprosił P.D.
|
|
 | | From: | cbnet | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 09:36:09 +0100 |
|
|
 | > ...na tym że się nie odstanie - nic sensownego się nie zbuduje
Z Ciebie PD to jednak smierdzacy kawal meskiej_pizdy jest. ;)
Tylko tyle chcialem. :)
PS: na polemike z takimi jak Ty nie mam czasu... ani nawet checi.
-- Czarek -- ============= P o l N E W S ============== archiwum i przeszukiwanie newsów http://www.polnews.pl
|
|
 | | From: | Przemysław_Dębski | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 09:49:05 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości news:05012409360934@polnews.pl...
> Z Ciebie PD to jednak smierdzacy kawal meskiej_pizdy jest. ;)
Bo ? :)
> PS: na polemike z takimi jak Ty nie mam czasu... ani nawet checi.
Aaaaa - to wycofuje pytanie :)
Na post po zbóju zaprosił P.D.
|
|
 | | From: | cbnet | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 10:24:20 +0100 |
|
|
 | >Bo ? :)
Sam sobie pomysl. :)
-- Czarek
-- ============= P o l N E W S ============== archiwum i przeszukiwanie newsów http://www.polnews.pl
|
|
 | | From: | Przemysław_Dębski | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Mon, 24 Jan 2005 11:12:59 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości news:05012410242077@polnews.pl... > >Bo ? :) > > Sam sobie pomysl. :)
Słówko "jednak" - wyjaśnia wszystko :) Niestety nie mam ochoty aż tak się poświęcać dla "Twojego dobra" :)
Na post po zbóju zaprosił P.D.
|
|
 | | From: | Przemysław Dębski | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 17:21:20 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Redart" napisał w wiadomości news:ct0ddd$5gc$1@news.onet.pl...
> Pewnie i tak się tym specjalnie nie martwisz, ale tylko > tak dla formalności powiem, że należało się oczywiście > spodziewać, że w pierwszej kolejności dostaniesz bardzo > dużo "rzeczowych" odpowiedzi od osób, które "PIEPRZĄ > odpowiedzialnie", których rodzice "PIEPRZYLI odpowiedzialnie" > i oczywiście, nie ma innej możliwości - ich dzieci także > będą "PIEPRZYĆ odpowiedzialnie".
Otóz to. Fajnie byłoby zrobić kiedyś eksperyment. Postawić osobę "odpowiedzialną" w sensie w jakim mówsz, przed możliwością zrealizowania najskrytszego marzenia, dając jej pewność, że nie poniesie żadnych konsekwencji. Taki Zimbardo light. Ciekawe ile byłoby "odpowiedzialnych pedofilów", "odpowiedzialnych morderców" ... itd. w wyniku eksperymentu.
Na post po zbóju zaprosił P.D.
|
|
 | | From: | mixxos | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 09:34:10 +0000 (UTC) |
|
|
 | vanHelsing napisal(a):
> Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora
PIEPRZYC sie chcialo... a pozniej uciekamy jak najdalej -wiesz do tego trzeba jeszcze odpowiedzialnosci a nie tylko...,
a jak brakuje, to pozniej sie za to placi -jeszcze raz przeczytaj (!)
a teraz wyrzuty sumienia, troche za pozno, szukasz teraz rad na prawde sadzisz ze znajdziesz tutaj odpowiedz
Jak dziecko zareaguje? a jak moze zareagowac na nieznanego faceta gdy dowie sie ze jest jego ojcem. Ojcem jakim ojcem, moze ma juz nowego, a moze jest wciaz polsierota
Wiesz ja mam o takich ludziach bardzo krytyczne zdanie tzw syf spoleczny ktory tylko potrafi brac, zagartac jak najwiecej jak najwiecej...
czolem -- Mixxos
|
|
 | | From: | gazebo | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 11:40:28 +0100 |
|
|
 | mixxos wrote: > > > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora > > PIEPRZYC sie chcialo...
juz po emocjach, nie trzeba krzyczec
> a pozniej uciekamy jak najdalej
a czasami wracamy, czasami niepotrzebnie
-- Come In Number 51, Your Time Is Up
|
|
 | | From: | vanHelsing | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 10:34:13 +0000 (UTC) |
|
|
 | mixxos napisał(a):
> vanHelsing napisal(a): > > > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora > > PIEPRZYC sie chcialo... a pozniej uciekamy jak najdalej > -wiesz do tego trzeba jeszcze odpowiedzialnosci a nie tylko..., > > a jak brakuje, to pozniej sie za to placi > -jeszcze raz przeczytaj (!) > > a teraz wyrzuty sumienia, troche za pozno, szukasz teraz rad > na prawde sadzisz ze znajdziesz tutaj odpowiedz > > Jak dziecko zareaguje? a jak moze zareagowac na nieznanego faceta gdy dowie sie > ze jest > jego ojcem. > Ojcem jakim ojcem, moze ma juz nowego, a moze jest wciaz polsierota > > Wiesz ja mam o takich ludziach bardzo krytyczne zdanie > tzw syf spoleczny ktory tylko potrafi brac, zagartac > jak najwiecej jak najwiecej... > > czolem > -- > Mixxos > > >... czyli, odczekac az dzieciak w tym polsieroctwie dorosnie i majac nascie przyjdzie powiedziec co o 'takich' (jakich?) ludziach mysli...? >
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | mixxos | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 10:48:59 +0000 (UTC) |
|
|
 | vanHelsing napisal(a):
>>... czyli, odczekac az dzieciak w tym polsieroctwie dorosnie i >>majac nascie przyjdzie powiedziec co o 'takich' (jakich?) ludziach >>mysli...?
oczekujesz jakiejs odpowiedzi? Zastanow kto moze ja udzielic, ja akurat tego nie wiem -- Mixxos
|
|
 | | From: | | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 11:54:39 +0000 (UTC) |
|
|
 | mixxos napisał(a):
> vanHelsing napisal(a): > > >>... czyli, odczekac az dzieciak w tym polsieroctwie dorosnie i > >>majac nascie przyjdzie powiedziec co o 'takich' (jakich?) ludziach > >>mysli...? > > oczekujesz jakiejs odpowiedzi? > Zastanow kto moze ja udzielic, ja akurat tego nie wiem > -- > Mixxos
> oczekujesz jakiejs odpowiedzi?
Od kogos kto nie 'uslyszal' dobrze pytania? Nie. Vox clamantis in deserto.
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | cbnet | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 12:01:18 +0100 |
|
|
 | vanHelsing: > ... czyli, odczekac az dzieciak w tym polsieroctwie dorosnie > i majac nascie przyjdzie powiedziec co o 'takich' (jakich?) > ludziach mysli...?
Pierwsza sprawa: szkoda ze nie pomyslales o tym kilka lat wczesniej... a nie dopiero wowczas gdy okazalo sie ze Ci sie "zycie nie udalo".
Druga sprawa: powinienes przeprosic corke - stac Cie na to? Bo jesli nie to lepiej nic nie rob i smakuj dalej "pelna geba" ta swoja "wolnosc" za przyslowiowa "dyche".
-- Czarek
|
|
 | | From: | vanHelsing | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 11:27:43 +0000 (UTC) |
|
|
 | cbnet napisał(a):
> vanHelsing: > > ... czyli, odczekac az dzieciak w tym polsieroctwie dorosnie > > i majac nascie przyjdzie powiedziec co o 'takich' (jakich?) > > ludziach mysli...? > > Pierwsza sprawa: szkoda ze nie pomyslales o tym kilka lat > wczesniej... > a nie dopiero wowczas gdy okazalo sie ze Ci sie "zycie nie udalo". > > Druga sprawa: powinienes przeprosic corke - stac Cie na to? > Bo jesli nie to lepiej nic nie rob i smakuj dalej "pelna geba" ta > swoja "wolnosc" za przyslowiowa "dyche". > Zycie jak najbardziej Jemu sie udalo, nieistotne czy wezmiesz tu portfel czy inne dla ktorych zycie moze byc udane.Byc moze dlatego pojawia sie corka co owszem, godne potepienia
Druga sprawa: powinienes przeprosic corke
Corka ma cztery lata, jaka forma przeprosin wchodzi w gre...?
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | cbnet | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 13:12:18 +0100 |
|
|
 | vanHelsing: > Corka ma cztery lata, jaka forma przeprosin wchodzi w gre...?
No tak, wiedzialem. ;)
-- Czarek
|
|
 | | From: | gazebo | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 11:49:16 +0100 |
|
|
 | vanHelsing wrote: > > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc > czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze > teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama?
nie komplikuj oczywistych relacji, samo nawiazanie kontaktu nie musi byc trudniejsze niz ich utrzymanie
> Co zrobic w tej > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > skrzywdzic? >
skrzywdzic mozna zawsze, praktycznie kazdego
-- Come In Number 51, Your Time Is Up
|
|
 | | From: | _ValteR_ | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 12:05:32 +0100 |
|
|
 | *vanHelsing* wrote in :
> Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed
Bo oboje sie zabezpieczali: ona: myślała że za pierwszym razem sie nie zachodzi. on: myślał ze zdąży wyciągnąć
> odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie
bo biedny nie wiedział skąd się "to" wzieło.....
> chodzic do przedszkola,inny,ze ma blond wloski.W koncu i On ja widzi, > ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc > czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze > teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > skrzywdzic?
Skrzywdziliście je już dawno. Takich dwoje bezmyślnych idiotów jako rodzice to nieszczescie dla każdego dziecka.
Zgłoś sie po rade do psychologa bo biorąc pod uwage sposób poczecia to samodzielnie tylko jeszcze dzieciakowi namieszasz. Po drugie to trzeba było wogóle sie nie pojawiać w życiu dziecka, bo zrobiłeś to dlatego że wyrzuty sumienia męczyły, a nie dlatego ze na dziecku ci zależy.
-- Jesteś zazdrosny bo głosy mówią tylko do mnie.
|
|
 | | From: | | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 11:43:37 +0000 (UTC) |
|
|
 | _ValteR_ napisał(a):
> *vanHelsing* wrote in : > > > Takie rzeczy sie zdarzaja.Dwoje mlodych ludzi i ta noc,ktora pozniej beda > > chcieli zapomniec.Niechciana ciaza.Kiedy dziecko sie rodzi,on broni sie.Przed > > > Bo oboje sie zabezpieczali: > ona: myślała że za pierwszym razem sie nie zachodzi. > on: myślał ze zdąży wyciągnąć > > > odpowiedzialnoscia? Przed mysla,ze jego zycie wlasnie sie konczy? Bardzo sie > > bo biedny nie wiedział skąd się "to" wzieło..... > > > chodzic do przedszkola,inny,ze ma blond wloski.W koncu i On ja widzi, > > ijakkolwiek dlugo to dojrzewalo,teraz wie,ze chce byc ojcem.Jak wytlumaczyc > > czteroletniemu dziecku,gdzie byl tata przez caly ten czas?Jak wytlumaczyc,ze > > teraz kiedy sie juz pojawil,nie moze mieszkac,byc z mama? Co zrobic w tej > > sytuacji? Jak dziecko zareaguje na to?,czy mozna je jeszcze niechcacy > > skrzywdzic? > > Skrzywdziliście je już dawno. Takich dwoje bezmyślnych idiotów jako > rodzice to nieszczescie dla każdego dziecka. > > Zgłoś sie po rade do psychologa bo biorąc pod uwage sposób poczecia to > samodzielnie tylko jeszcze dzieciakowi namieszasz. Po drugie to trzeba > było wogóle sie nie pojawiać w życiu dziecka, bo zrobiłeś to dlatego > że wyrzuty sumienia męczyły, a nie dlatego ze na dziecku ci zależy. > > > Skrzywdziliście je już dawno. Takich dwoje bezmyślnych idiotów jako
Ma osiemnascie lat kiedy zostaje samotna matka. Dziecko, szkola, Jej matka wypominajaca. Jedynie ktos bezmyslny moze nie brac tego pod uwage - lub bezmyslny idiota . Zamilcz z wyzwiskami w Jej kierunku. On przyjmuje z pokora.
>trzeba było wogóle sie nie pojawiać w życiu dziecka
On sie nie pojawil.On rozwaza pojawienie sie.
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
|
 | | From: | _ValteR_ | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 14:39:11 +0100 |
|
|
 | *quentin_5.SKASUJ@gazeta.pl* wrote in :
>>> Skrzywdziliście je już dawno. Takich dwoje bezmyślnych idiotów jako > > Ma osiemnascie lat kiedy zostaje samotna matka. Dziecko, szkola, Jej matka > wypominajaca. Jedynie ktos bezmyslny moze nie brac tego pod uwage - lub bezmyslny > idiota . Zamilcz z wyzwiskami w Jej kierunku. On przyjmuje z pokora.
nikt jej nie kazał się puszczać z jakimś bezmyślnym gachem.
a ty tnij cytaty (to nie boli) albo "zamilcz". Co do bezmyślności to mylisz sie misiu. Bezmyślna to była ta gówniara.
-- Jesteś zazdrosny bo głosy mówią tylko do mnie.
|
|
 | | From: | Paula | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 23:35:23 +0100 |
|
|
 | > nikt jej nie kazał się puszczać z jakimś bezmyślnym gachem.
Chciałam tylko skromnie wspomnieć, że autor tego posta nie pisał go po to, aby słuchać obelg w stosunku do swojej osoby, lecz by uzyskać jakąś pomoc. Nie można ciągle płakać nad rozlanym mlekiem, przeszłości się już nie cofnie, lecz można spróbować naprawić teraźniejszość. Ciekawe czy też wszyscy "oskarżyciele" mają zupełnie czyste sumienie i są tacy odpowiedzialni? :> Nietoperek
|
|
 | | From: | mixxos | | Subject: | Re: Niezapowiedziane powroty | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 12:55:10 +0000 (UTC) |
|
|
 | napisal(a):
> On sie nie pojawil.On rozwaza pojawienie sie.
niech ten On najpierw dobrze sie zastanowi po co -moze i to wlasciwa decyzja ja nie twierdze kazdemu trzeba dac szanse Tylko gdzie On byl gdy te drugie 18 letnie dziecko bylo w ciazy, gdy rodzilo drugie dziecko, gdy trzeba bylo przewijac pieluszki, ganiac do lekarza, nieprzespane noce gdzie byl wtedy ten ojciec? Stac go bylo na to, by sie wyklucac w sadach o jak najnizsze alimenty i nic wiecej - i jweszcze starasznie oburzony na babke itd, moze niech sie zastanowi o co ona walczyla
ps. znam\-lem mlodych ludzi ktorzy mimo wpadki wychowywali, bez malzenstwa, bez niczego Mimo ze wiedzieli ze nie sa dla siebie, i ze nie chca byc ze soba jednak potrafili przynajmiej byc rodzcami
ale do tego chyba trzeba tez jakiejs dojrzalosci -- Mixxos
|
|
|