|
|
 | | From: | Magdalena Nawrocka | | Subject: | Barwy wstydu | | Date: | 22 Jan 2005 10:55:54 +0100 |
|
|
 | BARWY WSTYDU "Wstyd jest barwa cnoty." - Wincenty Ignacy Marewicz "Tylko sumienie jest wolne." - Swiety Ambrozy
Czym jest uczucie wstydu? Jest ono swiadomoscia niewlasciwego postepowania lub zdaniem sobie sprawy z wlasnych brakow, bledow. Odniesieniem wstydu jest sumienie lub tzw. opinia, nic wiec dziwnego, ze wstyd sprzega sie mocno z niezadowoleniem z siebie albo nawet i lekiem. Czy warto i trzeba sie wstydzic? Na pewno. Ale jedynie w sytuacji, gdy to w koncu bardzo przykre, upokarzajace uczucie jest w pelni uzasadnione. Postepuje zle, niewlasciwie, haniebnie, w czyms osobiscie nawalam - okrywam sie rumiencem wstydu. Zdaje sobie sprawe z wlasnych brakow czy bledow, co znaczy, ze swiadomosc dziala, kontroluje, ze istnieje czynne odniesienie do wpojonych mi moralnych zasad. I tak jest jak najbardziej w porzadku. Czlowiekowi potrzebne sa limity, odnosniki, ktore w uproszczeniu mozna widziec jako lek przed opinia. Uslyszalam gdzies obrazowe wyrazenie: sumienie - to kleszcze leku. Inna sprawa, co warta szlachetnosc ze strachu? No pewnie, ze poczucie wstydu moze swiadczyc o czyjejs wrazliwosci, odpowiedzialnosci, a wiec cnocie. Juz tam zbir i prawdziwy lachudra wstydzic sie nie mysli. Za to czlowiek z gruntu porzadny, taki, o ktorym mowimy - az za porzadny - bardzo latwo moze popasc w przesade. Sumienie jest wolne i niekiedy moze zagalopowac sie za daleko, nie bedac juz tylko mechanizmem kontrolnym, ale i zbyt srogim sedzia, i bezlitosnym katem. To prawda, ze barwy cnoty sa piekne, ale odcienie upokorzenia, poczucia winy, ciezkie wyrzuty sumienia nie sa juz tak radosne. Albowiem granica jest sliska. Od zasadnego, okazjonalnego, a wiec "zdrowego wstydu" przy wiekszej wrazliwosci latwo mozna dojsc do wstydliwosci nadmiernej, chorobliwej, nie mowiac juz o nieuzasadnionym poczuciu winy, wyrzutach sumienia troche ogolnie i jakby na zapas. A to juz jest bol moralny i autodestrukcja. Prawdziwie "grzeszacy" bedzie szedl w zaparte, obwiniajac wszystkich wokol tylko nie siebie, a ten zbyt cnotliwy gorliwie obciaza wlasny wewnetrzny spokoj zlem wynikajacym z nagannego dzialania innych. Dlatego tez wydaje mi sie, ze nie nalezy zbyt sztywno stawiac spraw tzw. sumienia, a juz na pewno niezdrowe jest poczucie odpowiedzialnosci za innych, za caloksztalt, za miliony. Wstyd, ale tylko uzasadniony i na miare przewinien. Niech kazdy pleni chwasty wylacznie z wlasnego ogrodka i jeszcze tylko te naprawde szkudne. Troche dzikich zdziebelek spokojnie mozna zostawic - ogrodek ciekawszy. ;-)))
Magdalena Nawrocka www.geocities.com/magdanawrocka
-- Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.psychologia
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:03:56 +0100 |
|
|
 | Użytkownik Magdalena Nawrocka napisał:
> > BARWY WSTYDU > > "Wstyd jest barwa cnoty." > - Wincenty Ignacy Marewicz
Wstydu nie da się uniknąć. Może da się uniknąć oddawania kontroli nad sobą. Np. w państwach takich jak Japonia ludzie chętnie oddawali życie za cara. Gdzieś usłyszałem, że państwo to gdzie tak silne jest posłuszeństwo wobec regół ma najwięcej sekt.
|
|
 | | From: | Paula | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 14:28:41 +0100 |
|
|
 |
> Wstyd, ale tylko uzasadniony i na miare przewinien. > Niech kazdy pleni chwasty wylacznie z wlasnego ogrodka i > jeszcze tylko te naprawde szkudne. Troche dzikich zdziebelek > spokojnie mozna zostawic - ogrodek ciekawszy. ;-)))
Heh...fakt, ogródek bez żadnego chwasta byłby nudny :] Niestety wielu przez pomyłkę zamiast chwastów wyrywa piękne kwiaty, które jakże zdobiły ogródek. Ludzie wstydzą się nie tylko swych wad, ale i tych dobrych rzeczy. Wstydzą się mieć własne zdanie, gdy jest inne od wszystkich, wstydzą się okazywać uczucia, może nawet wstydzą się byc sobą. Oto świat, jaki sobie stworzyliśmy. Nietoperek
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 14:17:51 +0100 |
|
|
 | Magdalena Nawrocka napisał:
> Magdalena Nawrocka > www.geocities.com/magdanawrocka
Magduś wróciłaś! Nareszcie, co się działo z moim ukochanym...? No dobra, niech będzie tylko:
Magduś wróciłaś! Nareszcie.
-- Co komu do tego skoro i tak mniejsza o to.
GG#7526231 www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | moralitator | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:58:45 +0100 |
|
|
 | nie wiem o co ci chodzi ale pani Magda pisala na te grupe gdy ty robiles jeszcze wpieluchy ('96 rok) chyba napisala pierwszego posta na grupe...
http://groups.google.pl/groups?num=25&hl=pl&lr=&group=pl.sci.psychologia&c2coff=1&as_drrb=b&as_mind=12&as_minm=5&as_miny=1981&as_maxd=22&as_maxm=1&as_maxy=1997&start=50
Fioletowy Kot wrote: > Magdalena Nawrocka napisał: > > >>Magdalena Nawrocka >>www.geocities.com/magdanawrocka > > > Magduś wróciłaś! Nareszcie, co się działo z moim ukochanym...? > No dobra, niech będzie tylko: > > Magduś wróciłaś! Nareszcie. >
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 01:07:02 +0100 |
|
|
 | moralitator napisał: > nie wiem o co ci chodzi ale pani Magda pisala na te grupe gdy ty robiles > jeszcze wpieluchy ('96 rok) chyba napisala pierwszego posta na grupe...
No i chuj, ty chyba jednak piszesz od dzisiaj, albo jesteś wyjątkowo tępy i nie zauważasz że każdy pisze pod cytatem, nie jak ty - nad. Wracając do Madzi, to jej tffórczość uważam za denną. Tego posta nie przeczytałem, ale domyślam się że jest podobnie zbudowany jak inne. Moim zdaniem straszna sztywniacha z niej. Przykłady? Na chuj ci przykłady, powiedziałem, że to moje zdanie.
-- Wlazł kotek na płotek i mruga, nie długa ta piosenka nie krótka, lecz w sam raz. Zaśpiewaj koteczku jeszcze raz!
GG7#526231 | Motto - i chuj | www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | moralitator | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 01:15:11 +0100 |
|
|
 | strasznie pierdolisz bez sensu
Fioletowy Kot wrote: > moralitator napisał: > >>nie wiem o co ci chodzi ale pani Magda pisala na te grupe gdy ty robiles >>jeszcze wpieluchy ('96 rok) chyba napisala pierwszego posta na grupe... > > > No i chuj, ty chyba jednak piszesz od dzisiaj, albo jesteś wyjątkowo tępy i > nie zauważasz że każdy pisze pod cytatem, nie jak ty - nad. Wracając do > Madzi, to jej tffórczość uważam za denną. Tego posta nie przeczytałem, ale > domyślam się że jest podobnie zbudowany jak inne. Moim zdaniem straszna > sztywniacha z niej. Przykłady? Na chuj ci przykłady, powiedziałem, że to > moje zdanie. >
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 01:19:11 +0100 |
|
|
 | moralitator napisał: > strasznie pierdolisz bez sensu
Obrażając mnie wypowiadasz mi wojnę. Zrób to jeszcze raz, a... a chuj ci tam. Nie rób tego więcej bo pożałujesz.
-- Wlazł kotek na płotek i mruga, nie długa ta piosenka nie krótka, lecz w sam raz. Zaśpiewaj koteczku jeszcze raz!
GG7#526231 | Motto - i chuj | www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | Łukasz_Piec | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 07:01:51 +0100 |
|
|
 | Fioletowy Kot wrote:
> Nie rób tego więcej bo pożałujesz.
Jesteś dość odważny, jak na osobę urodzoną w roku 1990. ;->
-- Łukasz Piec * http://piecyk.org = geniusz przestał myśleć - on wie =
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 19:06:04 +0100 |
|
|
 | Łukasz Piec napisał:
> Jesteś dość odważny, jak na osobę urodzoną w roku 1990. ;->
A patrzysz przez pryzmat czego?
-- Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to.
GG7#526231 www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 20:09:05 +0100 |
|
|
 | A co ze wstydem u osoby pokornej, ktora nic nie powie gdy ktos na nia krzyczy, ze np. cos schrzanila mimo iz ona wie doskonale ze to nie ona zrobila? Ona nie ma sie czego wstydzic i wie o tym, a mimo to jest jej wstyd, jest jej glupio...
|
|
 | | From: | Łukasz_Piec | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:22:50 +0100 |
|
|
 | Doker wrote:
> jest jej wstyd, jest jej glupio...
Dla mnie przedstawione wyżej terminy, nie są jednoznaczne.
-- Łukasz Piec * http://piecyk.org = geniusz przestał myśleć - on wie =
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 00:09:13 +0100 |
|
|
 | > Dla mnie przedstawione wyżej terminy, nie są jednoznaczne. Własciwie to mialem swiadomosc tego ,ze moge rozpoczac watek o tym jak bardzo suptelne roznice zmieniaja nazwe uczucia. czy uczucia sie zazebiaja i czy mozna je roznie nazywac. czy jedni czuja inaczej to samo nic inni. i wiele wiele innych.
|
|
 | | From: | Flyer | | Subject: | Re: Barwy wstydu | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:23:56 +0100 |
|
|
 | Doker; :
> A co ze wstydem u osoby pokornej, ktora nic nie powie gdy ktos na nia > krzyczy, ze np. cos schrzanila mimo iz ona wie doskonale ze to nie ona > zrobila? > Ona nie ma sie czego wstydzic i wie o tym, a mimo to jest jej wstyd, jest > jej glupio...
E tam - ma zbyt negatywne warunkowanie mowy i kiedy próbuje się odezwać od razu włącza się niepokój związany z samą mową [a nie interakcją społeczną]. Może się też bać ludzi i poczucie jej "wstydu" ma wymiar lęku przed ludźmi.
Flyer - nie jestem specjalistą -- Szukam roboty - zdolny i chętny - Warszawa http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=403101
|
|
|