newsgroups-index (beta)

Current group: pl.sci.psychologia

samobójstwo..!!!

samobójstwo..!!!  
Ania Szendzielorz
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
Kama O2
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
Kama O2
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
vonBraun
 Re: samobójstwo..!!!  
Doker
 Re: samobójstwo..!!!  
vonBraun
 Re: samobójstwo..!!!  
Doker
 Re: samobójstwo..!!!  
vonBraun
 Re: samobójstwo..!!!  
Emilia
 Re:_samobójstwo..!!!  
Cien
 Re: samobójstwo..!!!  
_ValteR_
 Re: samobójstwo..!!!  
Doker
 Re: samobójstwo..!!!  
Claneoir
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
_ValteR_
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
Kama O2
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re: samobójstwo..!!!  
Kama O2
 Re: samobójstwo..!!!  
cbnet
 Re:_samobójstwo..!!!  
Cien
 Re:_samobójstwo..!!!  
Biko_77
From:Ania Szendzielorz
Subject:samobójstwo..!!!
Date:Thu, 20 Jan 2005 23:49:26 +0100
no własnie a propos pytania Doker'a "Jaki odsetek tych, którzy coś planują w
koncu wykonuje plan? "
Czy ludzie którzy mówia otwarcie o tym ze chca popełnic samobójstwo, ze juz
maja dosc....sa w stanie je popełnic? czy jest to tylko krzyk : "Mówie o
tym, bo chce zeby ktos mi pomógł,zeby ktos zwrócił na mnie uwage...tak
naprawde nie chce tego zrobic" ..... ludzie co nie mówia o tym co
zamierzaja, czesciej realizuja swoje plany?????
bardzo zalezy mi na odpowiedzi...
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 00:08:37 +0100
Ania Szendzielorz:
> ... ludzie co nie mówia o tym co zamierzaja, czesciej
> realizuja swoje plany?????

Oni nawet nic nie planuja za bardzo.
Po prostu z miejsca od "zamierzenia" przechodza do realizacji.

Krotko mowiac: tak, zdecydowanie tak.

--
Czarek
From:Kama O2
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 00:18:51 +0100

Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości
news:cspddd$h6f$1@news.onet.pl...

> Oni nawet nic nie planuja za bardzo.
> Po prostu z miejsca od "zamierzenia" przechodza do realizacji.
>
> Krotko mowiac: tak, zdecydowanie tak.

ciekawe, skad to wiesz....rozmawiales z ktoryms?

pzd
kama
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 00:28:07 +0100
Kama O2:
> ciekawe, skad to wiesz....rozmawiales z ktoryms?

Tak.

--
Czarek
From:Kama O2
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 00:28:35 +0100

Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości
news:cspehu$207$1@news.onet.pl...

> Tak.

po czy przed?
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 00:35:03 +0100
Kama O2:
> po czy przed?

Tak. ;)

--
Czarek
From:vonBraun
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 15:42:53 +0100
Ania Szendzielorz
news://news.ipartners.pl:119/cspcir$14d$1@atlantis.news.tpi.pl
wrote:
> no własnie a propos pytania Doker'a "Jaki odsetek tych, którzy coś
planują w
> koncu wykonuje plan? "
> Czy ludzie którzy mówia otwarcie o tym ze chca popełnic samobójstwo,
ze juz
> maja dosc....sa w stanie je popełnic? czy jest to tylko krzyk : "Mówie o
> tym, bo chce zeby ktos mi pomógł,zeby ktos zwrócił na mnie uwage...tak
> naprawde nie chce tego zrobic" ..... ludzie co nie mówia o tym co
> zamierzaja, czesciej realizuja swoje plany?????
> bardzo zalezy mi na odpowiedzi...
>
>
Częściej mówią o samobójstwie osoby które je w końcu popełniają, niż
te które nie popełniają. Około 40% osób dokonujących samobójstwa
informuje bezpośrednio o swoich zamiarach co najmniej jedną osobę
(zwykle jednak kilka osób). Możliwe, że osetek ten jest nawet większy
(nigdy nie można tego dokładnie sprawdzić). Z pozostałych jeszcze
dodatkowo ok 30% osób komunikuje to pośrednio (np. poprzez zwiększone
zainteresowanie śmiercią i umieraniem, rozmowy w stylu "co by było
gdyby...", czy odnotowane przez otoczenie szukanie skutecznych
sposobów ). Ponad połowa samobójców korzystała w jakimś okresie czasu
z pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - to także jakaś forma
informacji o tym że "mam problem". 25-30% samobójców jest w momencie
samobójstwa w trakcie terapii (leki, psychoterapia, pobyt w szpitalu).
Badania nie są z populacji polskiej.

Mam też taką impresję (po rozmowach z rodzinami), że szereg
komunikatów samobójcy jest do wyłapania, pod warunkiem, że jego
otoczenie jest istotnie zainteresowane jego stanem. Niestety, w
okresie poprzedzającym dobrze przygotowaną próbę samobójczą, pacjent
przestaje komunikować swoje zamiary otoczeniu i koncentruje się na
'zadaniu' a otoczenie ma wrażenie, że problem z głowy skoro przestał
go komunikować. Co więcej, samo tło samobójstwa może wiązać się m.in.
z trudnościami w komunikowaniu się samobójcy i jego otoczenia, brakiem
rzeczywistego kontaktu z rodziną, co dodatkowo utrudnia wychwycenie
problemu. W sytuacjach skrajnych konfliktów rodzinnych, otoczenie może
po cichu liczyć, że pozbędzie się obciążającego ich życie członka i
wykazuje się wybiórczą głuchotą.

To co piszę nie dotyczy samobójstw typu "na złość mamie odmrożę sobie
uszy" - te zwykle słabo przygotowane, są też często tylko częściowo
skuteczne, jednocześnie też bardzo głośno komunikowane. Nie mieszczą
się tu też samobójstwa podjęte jako reakcja na konkretne wydarzenie
(oblany egzamin+alkohol/prochy) - te post faktum wydają się
zaskakujące nawet dla ofiar - jeśli uda im się przeżyć próbę
samobójczą.

pozdrawiam
vonBraun
From:Doker
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 17:10:45 +0100
Dziękuję, że podzieliles sie z nami swoja wiedza. Wiele sie dowiedziałem.

Jeszcze tylko dodam od siebie, ze slyszalem opinie psychiatry, ktory
powiedzial swojemu pacjentowi (mojemu dobremu koledze), iż ten bardzo dobrze
zrobił, że przeyszedł do niego, a nie do psychologa. Powiedział, ze gdyby
zrobil inaczej, mogloby sie to dla niego fatalnie skonczyc. Stwierdził iż
terapia z psychologiem - owszem, ale dopiera po pewnym etapie leczenia
farmakologicznego.
From:vonBraun
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 18:41:13 +0100
Doker wrote:
> Dziękuję, że podzieliles sie z nami swoja wiedza. Wiele sie dowiedziałem.
>
> Jeszcze tylko dodam od siebie, ze slyszalem opinie psychiatry, ktory
> powiedzial swojemu pacjentowi (mojemu dobremu koledze), iż ten bardzo dobrze
> zrobił, że przeyszedł do niego, a nie do psychologa. Powiedział, ze gdyby
> zrobil inaczej, mogloby sie to dla niego fatalnie skonczyc. Stwierdził iż
> terapia z psychologiem - owszem, ale dopiera po pewnym etapie leczenia
> farmakologicznego.
>
>
Trudno mi komentować, na siłę mogłbym sobie wyobrazić warunki w których
cytowane stwierdzenie psychiatry jest uzasadnione, zwykle jednak
psychiatrzy nie mają nic przeciwko jednoczesnej farmakoterapii i
psychoterapii.

pozdrawiam
vonBraun
From:Doker
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Sat, 22 Jan 2005 10:33:00 +0100
> Trudno mi komentować, na siłę mogłbym sobie wyobrazić warunki w których
> cytowane stwierdzenie psychiatry jest uzasadnione, zwykle jednak
> psychiatrzy nie mają nic przeciwko jednoczesnej farmakoterapii i
> psychoterapii.
A czy nie jest tak, ze zwykle psycholodzy nie odsylaja do psychiatrow?
Ze tylko psychiatra odsyla do psychologa,a w druga strone to nie dziala?
From:vonBraun
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Sat, 22 Jan 2005 23:59:03 +0100
Doker wrote:

>>Trudno mi komentować, na siłę mogłbym sobie wyobrazić warunki w których
>>cytowane stwierdzenie psychiatry jest uzasadnione, zwykle jednak
>>psychiatrzy nie mają nic przeciwko jednoczesnej farmakoterapii i
>>psychoterapii.
>
> A czy nie jest tak, ze zwykle psycholodzy nie odsylaja do psychiatrow?
> Ze tylko psychiatra odsyla do psychologa,a w druga strone to nie dziala?
>
>

Chyba nie, psycholog zajmujący się pomocą osobom z zaburzeniami
nerwicowymi bądź (szczególnie) psychotycznymi jest w Polsce
zazwyczaj zatrudniony przez poradnię której kierownikiem
jest psychiatra, tak więc pacjent najpierw trafia do
psychiatry, który zleca mu kontakt z psychologiem.
Tak więc nic dziwnego że działa to jednokierunkowo -
wynika to z organizacji służby zdrowia.

Drugi powód takiego stanu rzeczy bierze się stąd, że
wielu pacjentów ceni szybkie rozwiązanie problemów
w rodzaju 'pigułki na szczęście'. Pełne zrozumienie
iż jest to rozwiązanie tymczasowe, i że do pokonania
problemu potrzebne jest zmierzenie się z jego przyczyną
(psychoterapia) a nie likwidowanie objawu (leki)
wymagać może wielu lat. W takich scenariuszach
psycholog/psychoterapeuta także pojawia się na końcu
i dopiero po psychiatrze.

Trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat osób mających
praktykę prywatną i pracujących poza służbą zdrowia
- tu teoretycznie mogą dochodzić do głosu prawa
rynku (niechęć oddania klienta),
niemniej podejrzewam, że nikt przy zdrowych
zmysłach nie będzie pomijał psychiatry np. wtedy
gdy w grę wchodzą ostre objawy psychotyczne.
Poziom wiedzy i umiejętności osób świadczących
tego rodzaju usługi jest oczywiście bardzo zróżnicowany,
pacjent zaś może nie być w stanie odróżnić
szarlatana od profesjonalisty. Jakimś wyjściem
jest tu 'zaglądanie w papiery' terapeucie.

pozdrawiam
vonBraun
From:Emilia
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:13:28 +0100
Witam. Zdecydowanie osoby, które mówią o samobójstwie są w stanie je
popełnić. Mówienie o samobójstwie zalicza się do jednej z oznak zagrożenia
samobójstwem. Mówienia o samobójstwie nigdy nie wolno zlekceważyć. Między
bajki trzeba włożyć powiedzenie, że ci, którzy mówią o samobójstwie nigdy go
nie popelnia. To faktycznie jest krzyk - krzyk o pomoc. I na ten krzyk
nalezy odpowiedzieć. Pomocą. jakakolwiek - choćby wskazaniem osoby, która
może pomóc.Mówiącego o samobójstwie trzeba traktowac poważnie.
From:Cien
Subject:Re:_samobójstwo..!!!
Date:Sat, 22 Jan 2005 20:36:08 +0000 (UTC)
W news:csucaj$pa9$1@atlantis.news.tpi.pl Emilia napisał(a):

> Zdecydowanie osoby, które mówią o samobójstwie są w stanie
> je popełnić.

A czy są tacy, którzy nie są w stanie go popełnić? Tak... ci, którzy już są
martwi.



--
pozdrawiam
Cień

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:_ValteR_
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Thu, 20 Jan 2005 23:57:13 +0100
*Ania Szendzielorz* wrote in
:

> naprawde nie chce tego zrobic" ..... ludzie co nie mówia o tym co
> zamierzaja, czesciej realizuja swoje plany?????
> bardzo zalezy mi na odpowiedzi...

Do przemyślenia: czy przy zdecydowaniu zabicie siebie w sposób taki że
nikt ci nie przeszkodzi jest niewykonalne? Jeśli naprawde chcesz to
zrobić to nikt cie nie powstrzyma.

--
Jesteś zazdrosny bo głosy mówią tylko do mnie.
From:Doker
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 07:50:58 +0100
A ty skad sie wziales na sci.psychologia!
Nie slyszales ze zaden z nich nie chce zginac?
Schemat dzialania maja naprawde dziwny ale jest on mniejwiecej taki:
1 wysylaja w eter info ze jest im zle
2 czekaja na reakcje
3 wysylaja info ze chca sie zabic
4 czekaja na reakcje
5 wysylaja 2 info ze chca sie zabic, ze juz dlugo nie wytrzymaja
6 czekaja na reakcje
7 opcjonalnie wysylaja info ze ida sie zabic
8 zabijaja sie, badz trafiaja do szpitala psychiatrycznego, badz na
pogotowie,
badz ktos zwrocil na nich uwaga i zaczyna ich wyciagac z bagna.
From:Claneoir
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 10:20:35 +0100

Użytkownik "Doker" napisał w wiadomości
news:csq8qb$hl4$1@node1.news.atman.pl...

Statystycznie na 10 doszłych samobojcow 8 informowalo o zamiarach
najblizsze otoczenie.

Claneoir

"Tramwaje jak komety.....
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 10:52:21 +0100
Claneoir:
> Statystycznie na 10 doszłych samobojcow 8 informowalo o zamiarach
> najblizsze otoczenie.

Shneidman twierdzi, że ktoś ma zamiar odebrać sobie życie w 8
na 10 przypadków sygnalizuje (otwarcie lub niejawnie) swój zamiar.

Zdaniem Ringel'a, zasadnicza postawa do życia kształtuje się
w pierwszych latach życia i w dużej mierze zależy od rodziców.
To oni mogą ukształtować postawę akceptacji lub też odrzucenia
życia.

Suicydolog amerykański Farberow twierdzi, że można "wyhodować"
samobójcę.

Według Freuda, tłumiona agresja prowadzi do depresji, a ta z kolei
do tendencji autodestrukcyjnych. Nad tłumioną agresją tracimy kontrolę,
dochodzi do wybuchu w postaci samobójstwa lub zabójstwa.

Wg Freud'a, nie zabija siebie nikt, kto uprzednio nie pragnął zabić
kogoś innego lub przynajmniej nie życzył mu śmierci.

Według danych WHO, 1 proc. osób w ciągu roku po samobójstwie
usiłowanym, popełnia samobójstwo dokonane.


PS: na podstawie informacji dostepnych w necie.

--
Czarek
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 11:55:28 +0100
> Shneidman twierdzi, że ktoś ma zamiar odebrać sobie życie w 8
> na 10 przypadków sygnalizuje (otwarcie lub niejawnie) swój zamiar.

Najczesciej sa to sygnaly kompletnie nieczytelne dla otoczenia
z uwagi na m.in. wewnetrzne zamkniecie sie i istotne odciecie
(z wyraznym ograniczeniem kontaktow) od otoczenia takich
osob, ktore nastepnie dokonuja prob samobojczych.

--
Czarek
From:_ValteR_
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 13:06:20 +0100
*Doker* wrote in :

> A ty skad sie wziales na sci.psychologia!

Naprawde po przeczytaniu tego zdania wzruszenie ścisnęło mnie za serce
(albo troche niżej).

Jak masz pytania skąd sie coś bierze to lepiej zajrzyj na filozofie.

> Nie slyszales ze zaden z nich nie chce zginac?

no i co z tego?

> Schemat dzialania maja naprawde dziwny ale jest on mniejwiecej taki:
> .... ble ble

Nie widze w tym nic dziwnego. Po prostu mając świadomosc tego ze ma
sie male szanse na zwrocenie czyjejs uwagi trzeba zastosowac cięższy
kaliber - np. "samobójstwo".

> badz ktos zwrocil na nich uwaga i zaczyna ich wyciagac z bagna.

Ja nie daje sie szantażować takimi groźbami typu "samobójstwo".

--
Jesteś zazdrosny bo głosy mówią tylko do mnie.
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 09:08:39 +0100
Doker:
> [.../brednie/...]

W takim razie wiekszosc samobojstw nie powinna stanowic
zadnego zaskoczenia dla najblizszego otoczenia.

http://www.innyswiat.pl/?sekcja,1,122

--
Czarek
From:Kama O2
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 11:01:02 +0100

Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości
news:csqdad$m35$1@news.onet.pl...

> http://www.innyswiat.pl/?sekcja,1,122

nie udalo ci sie znalezc czegos lepszego od bezrefleksyjnego zbitku
teorii...; facet nie bierze pod uwage faktu, ze kk owszem ma wplyw....ale
glownie na rosnaca "ciemna liczbe", o ktorej nawet nie wspomina..... ehhh
juz nawet nie chce mi sie tego komentowac ... uciekam

pzd
kama
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 11:36:48 +0100
Kama O2:
> nie udalo ci sie znalezc czegos lepszego od bezrefleksyjnego
> zbitku teorii...

Nie odpowiada Ci?
To sama znajdz sobie cos odpowiedniejszego dla siebie.

--
Czarek
From:Kama O2
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 15:58:42 +0100

Użytkownik "cbnet" napisał w wiadomości
news:csqm04$2v1$1@news.onet.pl...

> Nie odpowiada Ci?
> To sama znajdz sobie cos odpowiedniejszego dla siebie.

ojejej:(( czy ktos juz ci mowil, jakie masz imie;)?

pzd
kama
From:cbnet
Subject:Re: samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 16:24:23 +0100
Kama O2:
> ojejej:(( czy ktos juz ci mowil, jakie masz imie;)?

Tzn "ktos" taki jak Ty?

--
Czarek
From:Cien
Subject:Re:_samobójstwo..!!!
Date:Fri, 21 Jan 2005 18:16:41 +0000 (UTC)
W news:csqdad$m35$1@news.onet.pl cbnet napisał(a):

>> [.../brednie/...]
> W takim razie wiekszosc samobojstw nie powinna stanowic
> zadnego zaskoczenia dla najblizszego otoczenia.

Obaj macie racje - dziwne? Są tacy, którzy chcą się zabić i po prostu to
robią. Od tak. Nawet nie to, że są nieszczęśliwi (chociaż i to bywa powodem).
Mogą rano zagrać w piłkę, napić się ze znajomymi piwa, pośmiać się razem, a
po południu powiesić. Z takimi jest najtrudniej, bo nie ma jak im pomóc.
Zresztą... pomóc im, czy sobie?
Są również tacy, którzy w ten sposób zwracają na siebie uwagę. Moim zdaniem
dosyć głupia metoda.




--
pozdrawiam
Cień

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Biko_77
Subject:Re:_samobójstwo..!!!
Date:22 Jan 2005 11:29:02 +0100
> Obaj macie racje - dziwne? Są tacy, którzy chcą się zabić i po prostu to
> robią. Od tak. Nawet nie to, że są nieszczęśliwi (chociaż i to bywa powodem).
> Mogą rano zagrać w piłkę, napić się ze znajomymi piwa, pośmiać się razem, a
> po południu powiesić. Z takimi jest najtrudniej, bo nie ma jak im pomóc.
> Zresztą... pomóc im, czy sobie?
> Są również tacy, którzy w ten sposób zwracają na siebie uwagę. Moim zdaniem
> dosyć głupia metoda.

na kazdego i tak kiedys padnie...
i powod albo przynaleznosc do jakiejkowiek kategorii gowno... mnie bedzie obchodzilo......

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.sci.psychologia
   

Copyright © 2006 newsgroups-index   -   All rights reserved   -   Impressum