|
|
 | | From: | Mad_Dud | | Subject: | zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 00:20:51 +0100 |
|
|
 | czesc
kot w pudle. ma dostep do jedzenia i picia, powietrza. pudlo jest zamkniete tak, ze nikt nie widzi, co jest w srodku, jest tez dzwiekoszczelne.
kot zostaje zabity w dwoch przypadkach: 1) w momencie otwarcia pudla 2) w czasie losowym
kot teoretycznie jest martwy, ale zywy. poniewaz nie mozemy sie dowiedziec, czy zyje, puki nie otowrzymy pudla. jak je otworzymy, kot umiera.
i teraz mam dwa pytania: 1) mam wrazenie, ze gdzies o tym czytalem. czy jest o tym jakas publikacja? 2) jesli tak, to kto wymyslil (lub/i przeprowadzil) taki eksperyment?
pozdrawiam
-- pozdrawiam Mad_Dud www.mad.dud.prv.pl
|
|
 | | From: | Fioletowy Kot | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 16:20:22 +0100 |
|
|
 | Mad_Dud napisał:
> kot w pudle...
Odczep się od kotów. ;)
-- Co komu do tego skoro i tak mniejsza o to.
GG#7526231 www.fioletowykot.republika.pl
|
|
 | | From: | Mad_Dud | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 00:29:06 +0100 |
|
|
 | Dnia Thu, 20 Jan 2005 16:20:22 +0100, Fioletowy Kot napisał(a):
> Odczep się od kotów. ;)
to wstaw zmienna %kot i podstaw pod nia cokolwiek chcesz, bylebys zmiescil to cos do pudelka.
pozdr :) -- pozdrawiam Mad_Dud www.mad.dud.prv.pl
|
|
 | | From: | uookie | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 13:08:59 +0100 |
|
|
 | > kot zostaje zabity w dwoch przypadkach: > 1) w momencie otwarcia pudla > 2) w czasie losowym > -- > pozdrawiam > Mad_Dud > www.mad.dud.prv.pl
dopiero za drugim czytaniem to zrozumiałem. ciekawa sprawa... choć nie do końca. mi się wydaje (skoro już o tym piszemy), że kot jest w stanie zawieszenia dla obserwatora; kot jest i zarazem nie jest. podobna sprawa jest z biogenetycznym robotem nad którym pracują amerykańscy naukowcy: łączą kod genetyczny szczura z silikonową mazią, i tak powstaje mikrorobot, któremu wyrosły odnóża. to też jest albo zwierze, albo maszyna, a więc coś po środku...
u
-- www.uookie.com - człowiek zagadka
|
|
 | | From: | Flyer | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 00:51:51 +0100 |
|
|
 | Mad_Dud; <192hvm89msad1.onpgkx4fjzmm$.dlg@40tude.net> :
> czesc > > kot w pudle. ma dostep do jedzenia i picia, powietrza. > pudlo jest zamkniete tak, ze nikt nie widzi, co jest w srodku, > jest tez dzwiekoszczelne. > > kot zostaje zabity w dwoch przypadkach: > 1) w momencie otwarcia pudla > 2) w czasie losowym > > kot teoretycznie jest martwy, ale zywy. poniewaz nie mozemy sie dowiedziec, > czy zyje, puki nie otowrzymy pudla. jak je otworzymy, kot umiera.
Chyba coś pomieszałeś, a może Schödinger - kot dla obserwatora jest martwy, ale sam z siebie jest żywy, dopóki nie umrze. Mz. musiało być chyba inaczej w opisie.
> i teraz mam dwa pytania: > 1) mam wrazenie, ze gdzies o tym czytalem. czy jest o tym jakas publikacja? > 2) jesli tak, to kto wymyslil (lub/i przeprowadzil) taki eksperyment?
To chyba z efektem kwantowym miał związek - "kot Schrödinger'a" [Erwina].
Flyer -- Szukam roboty - zdolny i chętny - Warszawa http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=403101
|
|
 | | From: | Mad_Dud | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 01:20:22 +0100 |
|
|
 | Dnia Thu, 20 Jan 2005 00:51:51 +0100, Flyer napisał(a):
> kot Schrödinger'a bardzo prawdopodobne, ze cos pomieszalem, czytalem dawno temu, a pamiec jest zawodna. najprawdopodobniej masz racje, dziekuje za pomoc!
pozdr -- pozdrawiam Mad_Dud www.mad.dud.prv.pl
|
|
 | | From: | kalif | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 07:43:56 +0100 |
|
|
 | jak tylko cos znajdziesz na ten temat czy ktokolwiek inny niech da znac linki itp itd podajcie lubie takie 'zagadki'
zreszta z checia poczytam o innych kryje sie to pod jakas wspolna nazwa ???
pozdrawiam Użytkownik "Mad_Dud" napisał w wiadomości news:gkv5dojih98c$.1gkedpzwuzzg1$.dlg@40tude.net... > Dnia Thu, 20 Jan 2005 00:51:51 +0100, Flyer napisał(a): > > > kot Schrödinger'a > bardzo prawdopodobne, ze cos pomieszalem, czytalem dawno temu, a pamiec > jest zawodna. najprawdopodobniej masz racje, dziekuje za pomoc! > > pozdr > -- > pozdrawiam > Mad_Dud > www.mad.dud.prv.pl
|
|
 | | From: | Flyer | | Subject: | Re: zywy-martwy kot w pudle | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 11:24:49 +0100 |
|
|
 | kalif; :
> jak tylko cos znajdziesz na ten temat czy ktokolwiek inny niech da znac > linki itp itd podajcie lubie takie 'zagadki' > > zreszta z checia poczytam o innych > kryje sie to pod jakas wspolna nazwa ??? > > pozdrawiam
To akurat była specyficzna zagadka [bardziej przykład] - jej wynik zdecydowanie różni się od *prostych* pomysłów made in Mensa - wynikiem jest wzór z mechaniki falowej. ;)
Flyer -- Szukam roboty - zdolny i chętny - Warszawa http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=403101
|
|
 | | From: | Flyer | | Subject: | Re:_zywy-martwy_kot_w_pudle_-_Długie | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 13:25:06 +0100 |
|
|
 | Flyer; :
> To akurat była specyficzna zagadka [bardziej przykład] - jej wynik > zdecydowanie różni się od *prostych* pomysłów made in Mensa - wynikiem > jest wzór z mechaniki falowej. ;)
Tu masz pełny tekst z opracowaniem:
[...]
"Schrödinger [...] wyobraził sobie kota zamkniętego w pudełku. Pudełko to zawierało śmiercionośne urządzenie - kapsułkę z trującym gazem. Porcja gazu była wdmuchiwana do pudełka zawsze wtedy, gdy rozpadał się atom substancji radioaktywnej, która też była umieszczona w pudełku. Porcja ta wystarczała do natychmiastowego zabicia kota, po czym gaz stawał się nieszkodliwy. Tak wyglądał pomysł tej zabawy. Według mechaniki kwantowej niemożliwe jest dokładne określenie chwili, w której następuje rozpad radioaktywny. Ale możemy tak dobrać ilość substancji, że w ciągu np. jednej godziny prawdopodobieństwo tego, że nastąpił dokładnie jeden rozpad, wynosi 50%. Po upływie jednej godziny od czasu zamknięcia kota w pudełku stawiamy pytanie, czy kot jest żywy, czy martwy. Zanim nie otworzymy pudełka, rozwiązanie równania Schrödingera jest superpozycją dwóch możliwych stanów własnych:
|atom się nie rozpadł, kot jest żywy > + |atom się rozpadł, kot jest martwy >.
Nie ma sposobu odseparowania tych stanów, gdy pudełko jest zamknięte. Więc jeśli się zgodzimy, że równanie Schrödingera opisuje wszystkie istotne elementy rzeczywistości w zaistniałej sytuacji, to musimy się zgodzić również z tym, że kot w pudełku żyje, a jednocześnie jest martwy!
Ktoś może teraz zaprotestować: "Stop, czy nie jest oczywiste, że jeśli zamknę kota w pudełku i potem nie oglądam go przez chwilę, to tak czy owak nie będę umiał powiedzieć, czy kot jeszcze jest żywy, czy już martwy. Po co mieszać do tego mechanikę kwantową, równanie Schrödingera i tajemnicze stany własne?". Odpowiedź na tę wątpliwość jest taka, że sprawa z kotem nie dotyczy prawdopodobieństw, ale jego rzeczywistego stanu. Mechanika kwantowa nie mówi, że "istnieje 50% szans, iż kot jest żywy, i 50% szans, że jest martwy", ale że w istocie dwa różne stany nakładają się. Czy to nie jest nonsens, który świadczy o tym, że cała mechanika kwantowa wpadła w pułapkę; bo przecież Einstein zwykł mawiać: Der Herr Gott würfelt nicht - Pan Bóg nie gra w kości. Czy też znaczy to, że - jak zasugerował Hugh Everett III - kwantowe niepewności rozszczepiają prawdziwą istotę bytów na wiele niezależnie istniejących bytów odpowiadających rozmaitym stanom własnym; wtedy w połowie z tych niezależnie istniejących wielu światów kot byłby żywy, a w drugiej połowie byłby martwy. A może jest tak, że całe złożone otoczenie pudełka powoduje niespójność kwantowych stanów własnych - pogląd taki przedstawił Wojtek Żurek. Nikt nie jest pewny, jak powinna wyglądać właściwa odpowiedź, a cała ta sprawa irytuje wielkich fizyków o poglądach pragmatycznych; np. Stephen Hawking mówi: "Gdy słyszę o kocie Schrödingera, odbezpieczam rewolwer". Większość fizyków uważa obecnie, że ponieważ konwencjonalna interpretacja mechaniki kwantowej została sprawdzona w licznych doświadczeniach z wysoką dokładnością, to powinniśmy traktować poważnie jej wskazania. Ale musimy przy tym pamiętać, że historia dowodzi, iż większość często się myli. Przyjmując konwencjonalną interpretację doświadczenia z kotem Schrödingera, dochodzimy do wniosku, że dwa stany własne są istotnie nałożone.
[...]
Oczywiście, po otwarciu pudełka i sprawdzeniu stanu kota fala Schrödingera ulegnie redukcji. Wtedy dozwolony jest już tylko jeden stan własny kota, mieszanina dwóch stanów nie jest możliwa; mamy więc rozłącznie: albo |atom się nie rozpadł, kot jest żywy>, albo też (jeśli kot był z rodzaju nieszczęśliwych) |atom się rozpadł, kot jest martwy>."
[...]
Delta 06/1998 Marek A. ABRAMOWICZ, Marcus J. PERCIVAL Z angielskiego przetłumaczył W. K. http://www.wiw.pl/delta/kot.asp
Z ciekawostek - mz. (jako osoby nie obeznanej z fizyką) przykład z kotem jest przykładem stricte psychologicznym na redukcję niepewności poprzez dodanie dodatkowych elementów nie wpływających na niepewność podstawową [taki dziwoląg wykorzystujący właściwości emocjonalne/biologiczne człowieka - "redukcja przez zwiększenie ilości elementów"]. Podstawowym problemem S była zapewne niepewność wynikająca z "Według mechaniki kwantowej niemożliwe jest dokładne określenie chwili, w której następuje rozpad radioaktywny.", toteż do uzyskania "mierzalnej" pewności odseparował on układ od otoczenia ["Ale możemy tak dobrać ilość substancji, że w ciągu np. jednej godziny prawdopodobieństwo tego, że nastąpił dokładnie jeden rozpad, wynosi 50%."] - wynik też był niepewnością, ale w *kontekście* "zagadki" dawał wynik pozytywny, czyli wartośc dodaną znoszącą negatywny wymiar niepewności. ;)
Flyer - nie jestem specjalistą -- Szukam roboty - zdolny i chętny - Warszawa http://plfoto.com/zdjecie.php?picture=403101
|
|
|