newsgroups-index (beta)

Current group: pl.sci.psychologia

rodzic

rodzic  
Jesus
 Re: rodzic  
vey_very_mad_cruella
 Re: rodzic  
Paula
 Re: rodzic  
Jesus
 Re: rodzic  
Łukasz_Piec
 Re: rodzic  
Jesus
 Re: rodzic  
Łukasz_Piec
 Re: rodzic  
Paula
 Re: rodzic  
Jesus
 Re: rodzic  
Paula
 Re: rodzic  
Łukasz_Piec
 Re: rodzic  
Łukasz_Piec
 Re: rodzic  
Jesus
 Re: rodzic  
Łukasz_Piec
 Re: rodzic  
gazebo
From:Jesus
Subject:rodzic
Date:Tue, 18 Jan 2005 19:25:16 +0100
Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?

A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
autorytetu?
From:vey_very_mad_cruella
Subject:Re: rodzic
Date:Wed, 19 Jan 2005 23:46:50 +0100
Dnia Tue, 18 Jan 2005 19:25:16 +0100, Jesus napisał(a):

> Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?

Prawdę - tak, zawsze. Ale zawsze we właściwym dla etapu rozwoju dziecka
momencie.

> A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
> synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
> autorytetu?

Tak, nalezy powiedzieć że się nie wie. Autorytet nie oznacza wszechwiedzy,
myślę, że przyznanie sie do niewiedzy napewno nie jest złamaniem
autorytetu, powinno wzbudzić szacunek dziecka do rodzica, jako osoby w
każdej sytuacji szczerej. Można w koncu wspólnie poszukac odpowiedzi na
zadane pytanie, to podniesie jeszcze wartość realcji między dzieckiem a
rodzicem.

--
"Nie trzeba wspinać się na szczyt góry, tylko po to, by dowiedzieć się czy
jest wysoka".
pozdrawiam serdecznie, cruella
From:Paula
Subject:Re: rodzic
Date:Wed, 19 Jan 2005 23:13:29 +0100

> Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?


O wszystkim pewnie nie. I na pewno nie powinien im mówić, że św. Mikołaj nie
istnieje.
Przecież nawet ja wiem, że on gdzieś jest :)
Nietoperek
From:Jesus
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 10:30:31 +0100
Użytkownik Paula napisał:
>>Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?
>
>
>
> O wszystkim pewnie nie. I na pewno nie powinien im mówić, że św. Mikołaj nie
> istnieje.
> Przecież nawet ja wiem, że on gdzieś jest :)
> Nietoperek


Prawda... czy to nie jest rzecz względna? ;)
From:Łukasz_Piec
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 12:22:24 +0100
Jesus wrote:

> Prawda... czy to nie jest rzecz względna? ;)

A co nie jest względne?

--
Łukasz Piec * http://piecyk.org
= geniusz przestał myśleć - on wie =
From:Jesus
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 13:34:12 +0100
Użytkownik Łukasz Piec napisał:

> A co nie jest względne?
>

ok... wciąż zapominam że rzeczywistość nie równa się temu jak się ją
odbiera.
From:Łukasz_Piec
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 17:29:03 +0100
Jesus wrote:

> ok... wciąż zapominam że rzeczywistość nie równa się temu jak się ją
> odbiera.

Rozwiń aluzję. ;>

--
Łukasz Piec * http://piecyk.org
= geniusz przestał myśleć - on wie =
From:Paula
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 22:43:43 +0100

>> O wszystkim pewnie nie. I na pewno nie powinien im mówić, że św. Mikołaj
>> nie
>> istnieje.
>> Przecież nawet ja wiem, że on gdzieś jest :)
>> Nietoperek
>
>
> Prawda... czy to nie jest rzecz względna? ;)


W kwestii św. Mikołaja pewnie tak :)
Lecz inaczej to wygląda w innych sferach życia. Wszyscy wkoło mówią o
względności prawdy. A ja jednak nie jestem pewna co do tego. Samo słowo
Prawda zawiera w sobie stwierdzenie, że jest ona jedna, stała i
niepodwazalna, więc dla wszystkich powinna być ona taka sama, niezmienna.
Nie ma tu miejsca na względność. Skoro każdy ma inną "prawdę" to to nie jest
prawda, lecz raczej opinia.
To tylko takie moje skromne przemyslenia :]
Nietoperek
From:Jesus
Subject:Re: rodzic
Date:Fri, 21 Jan 2005 02:01:36 +0100
Użytkownik Paula napisał:

> To tylko takie moje skromne przemyslenia :]
> Nietoperek

Czyli jako rodzic nie planujesz dziecku wciskać "nieskromnych" opini? :)
From:Paula
Subject:Re: rodzic
Date:Fri, 21 Jan 2005 21:12:17 +0100

Użytkownik "Jesus" napisał w wiadomości
news:cspjo4$qn$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik Paula napisał:
>
>> To tylko takie moje skromne przemyslenia :]
>> Nietoperek
>
> Czyli jako rodzic nie planujesz dziecku wciskać "nieskromnych" opini? :)

Nie myślałam jeszcze o tym jak będe wychowywać dziecko. Przynajmniej nie tak
szczegółowo. Ale być może będę mu wciskać i skromne i nieskromne opinie :P
Nietoperek
From:Łukasz_Piec
Subject:Re: rodzic
Date:Thu, 20 Jan 2005 08:05:04 +0100
Jesus wrote:

> A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
> synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
> autorytetu?

Swoją drogą, dziecko nie używa, a może więcej - nie zna, takiego czegoś jak
autorytet ... A jak jest starsze i to pojęcie zaczyna `u niego`
funkcjonować, to na pewno fakt niewiedzy w jakiejś sprawie, nie jest w
stanie go załamać; chyba coś w tym jest, prawda? ;-)

--
Łukasz Piec * http://piecyk.org
= geniusz przestał myśleć - on wie =
From:Łukasz_Piec
Subject:Re: rodzic
Date:Tue, 18 Jan 2005 22:34:16 +0100
Jesus wrote:

> Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?

To zależy.

> A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
> synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
> autorytetu?

A sądzisz, że prędzej czy później ten autorytet nie zostanie złamany?




--
Łukasz Piec * http://piecyk.org
= geniusz przestał myśleć - on wie =
From:Jesus
Subject:Re: rodzic
Date:Tue, 18 Jan 2005 23:34:27 +0100
Użytkownik Łukasz Piec napisał:
> Jesus wrote:
>
>>A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
>>synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
>>autorytetu?
>
>
> A sądzisz, że prędzej czy później ten autorytet nie zostanie złamany?

Myślę, że zależy od osoby. Chyba stracić autorytet nie równa się
stracić poważania? Może słowo autorytet kryję w sobie coś bardziej
skomplikowanego. Mam namyśli te wszystkie młodzierzowe późniejsze
autorytety. Widzą, a radzej czują cechy które wzbudzają ich podziw... No
tak to dlaczego ich autorytetami stają się gwiazdy? To pewnie sposób
tego jak media im to pokazują. Autorytet staje się uosobieniem tego co
jest akceptowanie i budzi akceptacje środowiska. Srodowisko jest samo w
sobie budulcem autorytetów bo ludzie dają na siebie wywierać wpływ. Taka
osoba która potrafi zmienić wizję tego co "powinno" być akceptowane może
zmienić autorytet.

Ciepło miłości rodzica też bardzo wpływa na to jak widzi się to co
powinno być szanowane, poważane. Dlatego autorytet nie musi być
koniecznie złamany... Myślę że autorytet może być widziany bardzo
"głęboko"...

Mogę tylko powiedzieć, żę jak będę ojcem to się dowiem w praktyce kurcze ;)

Narazie rozmyślam, rozmyślam...
From:Łukasz_Piec
Subject:Re: rodzic
Date:Wed, 19 Jan 2005 06:11:23 +0100
Jesus wrote:

> Ciepło miłości rodzica też bardzo wpływa na to jak widzi się to co
> powinno być szanowane, poważane. Dlatego autorytet nie musi być
> koniecznie złamany...

Istnieje też coś takiego jak pewien - nazwijmy to - okres buntu ... Wtedy
właśnie nadchodzi czas na zmiany, nowe autorytety, tudzież jakiegoś idola.
;-)

> Myślę że autorytet może być widziany bardzo "głęboko"...

Owszem, tylko trzeba chcieć go dojrzeć.

--
Łukasz Piec * http://piecyk.org
= geniusz przestał myśleć - on wie =
From:gazebo
Subject:Re: rodzic
Date:Tue, 18 Jan 2005 19:29:18 +0100
Jesus wrote:
>
> Czy dobry rodzic powinen mówić prawdę dzieciom o wszytkim?

w sposob adekwatny do rozwoju dziecka
>
> A co jeśli czegoś nie wie... ma powiedzieć, wiesz nie wiem
> synku zadałeś mi za trudne pytanie? Czy to raczej oznaczało by złamanie
> autorytetu?

stawialbym, ze jest odwrotnie, normalnym jest rozwoj w trakcie, ktorego
dziecko nabywa umiejetnosci a jego wiedza staje sie naszej rownowazna
czy wyzsza

--
No, to będę miał nauczkę.
-- jeden facet gdy przywiązywali go do krzesła elektrycznego
   

Copyright © 2006 newsgroups-index   -   All rights reserved   -   Impressum