|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | lizus | | Date: | Tue, 18 Jan 2005 16:16:34 +0100 |
|
|
 | No tak tak to właśnie zobaczyłem. I o tym powiedziałem. Ktoś się nie zgadza? Ok. zobacz swoją świętość, ja akceptuje że masz inne zdanie, zaakceptuj to że ja też myślę. Forsuje swoje zasady? Nie!!! daję do wiadomści, że będę walczył o to by móc mieć swoje zdanie.
Sęk w tym braku indywidualizmu to to, że właśnie tak się przyjmuje że mniejszość musi zawsze mieć pogląd większości.
Maniupulacja i reklama działa. Sęk w tym, że nie musi wcale działać. Dlaczego? A dlaczego mali ludzie robią głupie rzeczy? Bo nie mają wiedzy co robią, a nie dlatego, że tak mają zapisane w genach. Sęk w tym że każdy z nas kiedyś musiał zdecydować czy dać sobą manipulować wzamian za brak kopa i w nadziei na łaskę i możliwość zmanipulowania kogoś później. Niepisane zasady przyjąć bardzo łatwo, nawet jeśli dotyczy to zwykłego "dzień dobry". Dużym ludziom nie tylko brakuje tu też wiedzy co odwagi do przeciwstawienia się manipulującej ich podświadomości. Ludzie nie mają wiedzy, że wybierając podporządkowywanie się czyimś zasadom, po to by osiągnąć jakiś zysk muszą też za to słono zapłacić.
A jeśli się przyjmie że nie można się SILNIE przeciwstawić, czy da się wówczas przeciwstawić?
Co prawda takie środowisko wymusza lisowatość, bo nawet jeśli widzi się jasno i wyraźnie, że moralny podtekst zasad nie maja sensu. Moralność czyli Dobro i zło nie istnieje jest to tylko element mechanizmu umysłu (do wniosków można dojść myśląc). Umysł oceniaja każde nasze poczynania - bo cokolwiek robimy zawsze wybieramy i oceniamy tego sens - a nie narzucamy go na wstępie by zaoszczędzić myślenia i podporządkować się z góry. Nie chcemy być wcale indywidualistami, nie chcemy myśleć samodzielnie bo przeciwstawianie się innym wymaga trudu.
Powiem tak, jak ktoś ma TWARDE zasady i będzie bardzo ich PEWIEN i stanie na kopcu tych wszystkich manipulujących się ludzi i zacznie ostro wrzeszczeć i nie podda się i nie wmówi sobie że nie ma racji to Ci ludzie przyjmą jego zasady (niektórzy) choć by i racji nie miał.
Ale dlaczego?
Bo chcą przyjmować zasady innych, bo tak zawsze myśleli i nie zdawali sobie sprawy że to nie guru tworzy sekty.
Ludzie mówią, ja chcę grać, ja chcę upodobnić się do innego, ja chcę niewychylać się poza zasdy bo nie lubię. Nie chcę się buntować bo boję się represji, bo zostanę negatywnie oceniony, bo to bo tamto... ale tak jest więc mówią wreszcie "nie chcę być indywidualistą" - mówią to podświadomymi przekazami których sami nie widzą. Rozmowa z nimi zawsze będzie przypominać walkę z wiatrakami, a prawda będzie szybko zastępowana substytami, bo gdy "prawda" jest przekór zasadom to tym gorzej dla prawdy ;)
pozdrawiam
|
|
 | | From: | Duch | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 11:24:47 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Jesus" napisał w wiadomości news:csj8u6$3sk$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Forsuje swoje zasady? Nie!!! daję do > wiadomści, że będę walczył o to by móc mieć swoje zdanie.
Czy ktos zabranie Ci miec swoje zdanie? Troche forsujesz - pisale
> Sęk w tym braku indywidualizmu to to, że właśnie tak się przyjmuje że > mniejszość musi zawsze mieć pogląd większości. > > Maniupulacja i reklama działa. Sęk w tym, że nie musi wcale działać. > Dlaczego? A dlaczego mali ludzie robią głupie rzeczy? Bo nie mają wiedzy > co robią, a nie dlatego, że tak mają zapisane w genach. Sęk w tym że > każdy z nas kiedyś musiał zdecydować czy dać sobą manipulować wzamian za > brak kopa i w nadziei na łaskę i możliwość zmanipulowania kogoś później. > Niepisane zasady przyjąć bardzo łatwo, nawet jeśli dotyczy to zwykłego > "dzień dobry". Dużym ludziom nie tylko brakuje tu też wiedzy co odwagi > do przeciwstawienia się manipulującej ich podświadomości. Ludzie nie > mają wiedzy, że wybierając podporządkowywanie się czyimś zasadom, po to > by osiągnąć jakiś zysk muszą też za to słono zapłacić. > > A jeśli się przyjmie że nie można się SILNIE przeciwstawić, czy da się > wówczas przeciwstawić? > > Co prawda takie środowisko wymusza lisowatość, bo nawet jeśli widzi się > jasno i wyraźnie, że moralny podtekst zasad nie maja sensu. Moralność > czyli Dobro i zło nie istnieje jest to tylko element mechanizmu umysłu > (do wniosków można dojść myśląc). Umysł oceniaja każde nasze poczynania > - bo cokolwiek robimy zawsze wybieramy i oceniamy tego sens - a nie > narzucamy go na wstępie by zaoszczędzić myślenia i podporządkować się z > góry. Nie chcemy być wcale indywidualistami, nie chcemy myśleć > samodzielnie bo przeciwstawianie się innym wymaga trudu. > > Powiem tak, jak ktoś ma TWARDE zasady i będzie bardzo ich PEWIEN i > stanie na kopcu tych wszystkich manipulujących się ludzi i zacznie ostro > wrzeszczeć i nie podda się i nie wmówi sobie że nie ma racji to Ci > ludzie przyjmą jego zasady (niektórzy) choć by i racji nie miał. > > Ale dlaczego? > > Bo chcą przyjmować zasady innych, bo tak zawsze myśleli i nie zdawali > sobie sprawy że to nie guru tworzy sekty. > > Ludzie mówią, ja chcę grać, ja chcę upodobnić się do innego, ja chcę > niewychylać się poza zasdy bo nie lubię. Nie chcę się buntować bo boję > się represji, bo zostanę negatywnie oceniony, bo to bo tamto... ale tak > jest więc mówią wreszcie "nie chcę być indywidualistą" - mówią to > podświadomymi przekazami których sami nie widzą. > Rozmowa z nimi zawsze będzie przypominać walkę z wiatrakami, a prawda > będzie szybko zastępowana substytami, bo gdy "prawda" jest przekór > zasadom to tym gorzej dla prawdy ;) > > > pozdrawiam
|
|
 | | From: | Duch | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 11:36:47 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Duch" napisał w wiadomości news:cso11f$un$1@nemesis.news.tpi.pl...
Oj! Poprzednie wyslalo sie niechcacy (ALT-S, to nie Si) Jeszcze raz:
> Forsuje swoje zasady? Nie!!! daję do > wiadomści, że będę walczył o to by móc mieć swoje zdanie.
Czy ktos zabranie Ci miec swoje zdanie? Troche forsujesz - piszesz o innych jako frajerach i ze *powinni* byc indywidualni. A skad to wiesz? Moze i powinni , ale nie na sile - tak jakbys chcial.
> Sęk w tym braku indywidualizmu to to, że właśnie tak się przyjmuje że > mniejszość musi zawsze mieć pogląd większości.
Czy ja wiem? Czy w Polsce musi byc 38 ludzi myslacych kazdy *inaczej* ? Nie! Ludzie o podobnych pogladach grupuja sie w partie, listy dyskusyjny. I jesli ktos zapisuje sie do jakiejs partii to nazywasz to ze daje sie manipulowac. Masz wizje zeby kazdy mysla inaczej - na siłe forsujesz indywidualizm. Nie widze sensu.
> Nie chcemy być wcale indywidualistami, nie chcemy myśleć > samodzielnie bo przeciwstawianie się innym wymaga trudu.
Eeeee, uparles sie. Moze sam nasladowales innych i nagle Ci sie oczy otworzyly?
Podaj przyklad na co ludzie powinni sie zbuntowac a nie nasladowac slepo. Bo czy np. trzeba się buntować przeciwko Prawu Ruchu Drogowego? :)) Bedziesz jechal pod prąd na autostradzie i stwierdzisz ze jestes Swietnym Indywidualistą? Powodzenia! :)
Własnie: Przeciwko czemu trzeba sie buntowac? Bo caly czas trzeba i trzeba. Przeciw czemu, na poczatek?
Pozdrawiam, Duch
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 14:35:17 +0100 |
|
|
 | Użytkownik Duch napisał:
> Własnie: Przeciwko czemu trzeba sie buntowac? Bo caly czas trzeba i trzeba. > Przeciw czemu, na poczatek?
Jeszcze inaczej mówiąc, ja nie neguje sensu istnienia fizyka kalkulatora, tylko jeśli myśli, że dochodzi do prawdy po prostu myli się, bo tylko wykonuje obliczenia wzorów mu z góry narzuconych. To że jest fizykiem kalkulatorem jest w porządku, ale jest tylko narzędziem jak komputer.
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 13:59:18 +0100 |
|
|
 | Użytkownik Duch napisał:
> Podaj przyklad na co ludzie powinni sie zbuntowac a nie nasladowac slepo.
Przecież jeśli ktoś nie ma głębszych przemyśleń nad tym co robi to widzi w tym sens tylko na wiarę jest już tylko narzędziem, wykonawcą. Z drugiej strony trzeba się też zastanowaić czy młotek winny jest tego że wbije się komuś w głowę?
Brak myślenia nie jest zły, jest po prostu niebezpieczny, bo oznacza brak kontroli. Czasem jednak jest potrzebny bo zbyt wielka kontrola ogranicza prędkość działania, jak w przypadku odruchów walki. Zauważ, że nie wygrasz z przeciwnikiem gdy będziesz w czasie walki przemyśliwał kolejne ciosy, jeśli nie masz już zaprogramowanych odruchów przegrasz. Podobnie jest z prowadzeniem samochodu. Ja raz uderzyłem kogoś przypadkiem, nie podejmując żadnej decyzji po prostu umysł zadziałał za mnie to była automatyczna obrona. Po prostu zobaczyłem ruch i zorietnowałem się, że czyjaś głowa uderzyła o moje kolano.
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 17:57:55 +0100 |
|
|
 | > Masz wizje zeby kazdy mysla inaczej - na siłe forsujesz indywidualizm. Nie > widze sensu.
Na siłę to się nie da nauczyć kogoś "myślenia". Taki np. twój "dres" odrzuca wszelkie inne zachowania które mogą niespodobać się moralności grupy, nie jest więc do końca swobodny i tak ludzie sobie wykształcają coś co ustalają jako "zajebiste", a coś co ustalają jako "cipowatość" czy tego typu klocki. CHarakter i różnorodność grupy tu nie może się zmieniać bo to niemożliwe dzięki ogólnej moralności grupy. Jak wstąpisz do grupy neonazistów to też będziesz musiał "dyplomatycznie" trzymać się ich zasad, w niektórych kwestiach wręcz zakazujących myślenia pod groźbą już nie zwykłego odrzucenia co możliwe że ostrego wjebania Tobie!
Ja tylko mówię, że bronię swoich praw. I nie dam sobie narzucić idiotyzmów.
|
|
 | | From: | Duch | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 13:42:47 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Jesus" napisał w wiadomości news:csonjr$fu4$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Ja tylko mówię, że bronię swoich praw. I nie dam sobie narzucić idiotyzmów.
Roznimy sie w tym, ze nie bardzo widze zeby 1. ktos komus narzucał cos specjalnie 2. masy byly wyjatkowo glupie
Dlatego pytam o konkretny przyklad. Podales przyklad kolegi ktory idzie za modą z telewizji - ok, tacy istnieją i już, ale czy ich jest tak duzo? I czy ten kolega Ci cos narzuca?
Podales przyklad kłamiących polityków - ale dlatego tacy są bo ktos ich wybiera. W takim razie ludzie glupi - ale znowu nie tak, ludzie juz glosowali na wszystkie (oprocz samoobrony) ugrupowania - testujac je i ciagle nie jest za dobrze. Wiec nie specjalnie widze tu az tak wiele glupoty wyborcow. Polityka to skomplikowana rzecz i glupoty tam jest mało, wbrew pozorom.
I piszesz ze ludzie nie mysla. Dlaczego? Nie mysleć oznacza dla mnie sytuacje gdzie ktos robi cos glupiego, a mogłby zrobic to szybciej, łatwiej lepiej, mnieszym kosztem. Czyli: nie wiedzi lepszego rozwiazania (bo glupi), a mógłby miec lepsze.
Czy starałeś sie kiedykolwiek taka niby-glupote zmienic? Problem w nie w tym ze ludzie sa glupi, ale w tym, ze musza sprostac sprzecznym wymaganiom i wtedy mają kłopoty.
Pozdrawiam, Duch
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 14:44:52 +0100 |
|
|
 | Użytkownik Duch napisał: > I piszesz ze ludzie nie mysla. Dlaczego?
myślenie jest zakazane. Dlaczego? Wierząc w zakaz grupy nie możesz myśleć o pewnych rzeczach, bo są zakazane.
Zakazana prawda czyli coś takiego jak fizyka. Kiedyś atak na taką prawdę kończyć się mógł nie tylko odrzuceniem z grupy, ale też i śmiercią za głoszenie herezji.
Dlaczego ludzie myślą, że dziś nagle mamy lepsze czasy? To nie prawda! Czyżby ewolucja techniki i nauki tak daleko się posunęła? NIC Z TEGO!
Nic się nie zmieniło umysłu ludzi są wciąż takie same. Gubią prawdę w taki sam sposób.
|
|
 | | From: | Jesus | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Thu, 20 Jan 2005 13:31:29 +0100 |
|
|
 | Użytkownik Duch napisał: >>Forsuje swoje zasady? Nie!!! daję do >>wiadomści, że będę walczył o to by móc mieć swoje zdanie. > > > Czy ktos zabranie Ci miec swoje zdanie?
Jeśli zabroni to go nie posłucham.
> Troche forsujesz - piszesz o innych jako frajerach i ze *powinni* byc > indywidualni. > A skad to wiesz? > Moze i powinni , ale nie na sile - tak jakbys chcial.
> Masz wizje zeby kazdy mysla inaczej - na siłe forsujesz indywidualizm. Nie > widze sensu.
Faktycznie, podoba mi się gdy ktoś myśli, ale nie koniecznie inaczej. No właśnie tak myśli mój pewien znajomy, który uważa że jak "masy" coś robią to on musi iść w innym kierunku, jak już coś zostanie pokazane w telewizji jako modne to on chce od tego uciec.
>>Nie chcemy być wcale indywidualistami, nie chcemy myśleć >>samodzielnie bo przeciwstawianie się innym wymaga trudu. > > > Eeeee, uparles sie. Moze sam nasladowales innych i nagle Ci sie oczy > otworzyly?
Tak to widzę, ludzie siedzą cicho bo boją się odrzucenia. Jeśli człowiek się nie zbuntował przeciw temu na początku i stale kierował się korzyścią akceptacji w zamian za przyjęcie zasad trudniej mu będzie postępować później chyba że nagle się zbuntuje. Myślę też, że ci co byli częściej odrzucani bardziej potrzebują akceptacji i szybciej się podporządkowują zasadom grupy.
> > Podaj przyklad na co ludzie powinni sie zbuntowac a nie nasladowac slepo. > Bo czy np. trzeba się buntować przeciwko Prawu Ruchu Drogowego? :)) > Bedziesz jechal pod prąd na autostradzie i stwierdzisz ze jestes Swietnym > Indywidualistą? > Powodzenia! :)
Np. mogę się zbuntować przeciwko temu by anglicy jeździli po naszemu jak będę miał ochotę. Mogę... bo czemu nie? Mogę się zbuntować gdy ktoś pisze głupoty i powiedzieć mu że się z nim nie zgadzam. Nie poprawne będzie np wg mnie natomiast sądzić, że to coś zmieni. A nawet jeśli się buntuje i nie zgadzam nie musi oznaczać, że chcę to zmienić. Nawet jeśli nie zgadzam się z tym co robią rządzący w naszym kraju, nie znaczy że propaguje utworzenie krwawej rewolucji.
Duchu, nie kumasz mnie, ja mówię o przyczynie a ty szacujesz jakie gotowe rozwiązanie serwuję Tobie.
> > Własnie: Przeciwko czemu trzeba sie buntowac? Bo caly czas trzeba i trzeba. > Przeciw czemu, na poczatek?
Nie wyznaczam sobie "co _mogę_ a czego _nie mogę_" na stałe. Moralność w języku człowieka jest obowiązkowa bo to się wiąże z myśleniem. Każde myślenie wg. mnie opiera się na filtrowaniu informacji, co w końcowym ustaleniu duże pasmo informacji zamienia się na malutkie docierające do miejsca gdzie podejmujemy decyzję i wówczas tylko kierujemy się czymś co ustaliliśmy wcześniej jako "słuszne" i "niesłuszne", dobre albo złe. Buntuje się przed przyjmowaniem czyichś moralności jako wiedzy o tym co jest słuszne a co niesłuszne.
|
|
 | | From: | The Stroyer | | Subject: | Re: lizus | | Date: | Wed, 19 Jan 2005 11:05:56 +0100 |
|
|
 | Dżizus-lizus ;)
TS
|
|
|