 | | From: | Artur Stanczyk | | Subject: | Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 20:40:52 +0100 |
|
|
 | Witam W poniedzialek jestem umowiony z dentysta na leczenie zeba. Obawiam sie jednak, ze bez bolu sie nie obejdzie. Regularnie myje zeby i poza nim reszta jest w bardzo dobrym stanie. Pare lat temu podczas borowania nie wiem co sie stalo, ale nagle zobaczylem gwiazdki przed oczami, a bol ktory przeszyl cale moje cialo byl tak gwaltowny iz do tej pory nie potrafie go porownywac z niczym innym. Od tego czasu nawet gdy jest to konieczne nie mam ochoty na wizyty u dentysty. Przeciagam tak dlugo jak tylko sie da (ten od ostatniej kontroli czyli jakies pol roku). Teraz ataki bolu sa na tyle mocne, ze zrobie wszystko aby sie ich pozbyc.
Jestem jednak ciekaw czy moglbym wziasc jakis w miare mocny lek przeciwbolowy tak aby chociaz zminimalizowac bol. Z tego co pamietam moge poprosic o zastrzyk, ale gdy 10 lat temu cos takiego zrobilem zbyt wiele nie pomogl. Poza tym nie jestem juz dzieckiem i sama prosba moze troche dziwnie wygladac.
Pozdrawiam
-- Artur 'Qsionc' Stańczyk -=GG 1039719=-
|
|
 | | From: | Aga | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:03:32 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Artur Stanczyk" napisał w wiadomości
Przez 10 lat w medycynie wiele sie zmienilo. Sama z dziecinstwa pamietam to bolesne borowanie .... Ale teraz zastrzyk przeciwbolowy to zupelnie inne rzecz. Naprawde nic sie nie czuje. A to ze jestes dorosly nie dyskwalifikuje Cie zeby poprosic o znieczulenie. Pozdrawiam Aga
|
|
 | | From: | batory | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 12:39:25 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Aga" napisał w wiadomości news:csuioj$jj1$1@news.dialog.net.pl... > Użytkownik "Artur Stanczyk" napisał w wiadomości > > Przez 10 lat w medycynie wiele sie zmienilo. > Sama z dziecinstwa pamietam to bolesne borowanie .... > Ale teraz zastrzyk przeciwbolowy to zupelnie inne rzecz. Naprawde nic sie > nie czuje. A to ze jestes dorosly nie dyskwalifikuje Cie zeby poprosic o > znieczulenie. > Mój dentysta zawsze proponuje znieczulenie, nie trzeba go jakoś specjalnie prosić. Wszak ono też nie jest za darmo... Pozdr. - Agnieszka
|
|
 | | From: | Ruua | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 14:07:29 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Aga" napisał w wiadomości news:csuioj$jj1$1@news.dialog.net.pl...
> Ale teraz zastrzyk przeciwbolowy to zupelnie inne rzecz. Naprawde nic sie > nie czuje.
szczerze powiem tak: PRAWIE sie nic nie czuje. naprawde zastrzyk daje duzo, ale nie jest to tak, ze mozna usnac znudzonym na fotelu podczas borowania. ja czuje przeblyski bolu, ale delikatne, do wytrzymania. a tez jestem z tych, co w dziecinstwie zostali skrzywdzeni przez dentyste.
|
|
 | | From: | Henryk Modrzejewski | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 18:17:35 +0100 |
|
|
 | > szczerze powiem tak: PRAWIE sie nic nie czuje. naprawde zastrzyk daje > duzo, > ale nie jest to tak, ze mozna usnac znudzonym na fotelu podczas borowania. > ja czuje przeblyski bolu, ale delikatne, do wytrzymania. a tez jestem z > tych, co w dziecinstwie zostali skrzywdzeni przez dentyste. > *** raczej przez swoich rodziców. To, że dziecko przychodzi do gabinetu z próchnicą kwitnącą gdzie trzeba usuwac zropiałe mleczaki lub zgniłe stałe zęby daje tylko świadectwo nieodpowiedzialności rodziców. Stomatolog był i jest dostępny dla każdego. Są lepsze lub gorsze gabinety ale jeśli rodzicowi chce się to dziecko nie będzie bało się gabinetu stomatologicznego. Tak było za komuny tak jest obecnie. Są rodzice którzy płaczą, że ich nie stac na "prywatne" leczenie (wymówka wiadomo - równie dobrze mogliby jeśli by chceli leczyc się za darmo w przychodni na NFOZ) ale jednocześnie puszczają oboje z dymem miesięcznie ponad 200 zł ( 30 dni x 4 PLN = 120 PLN, a jeśli palą oboje x2 = 240 PLN. Nie mówię już o alkoholu. Oczywiście najłatwiej jest zwalic winę na dentystę. Henryk
|
|
 | | From: | Mała Mi | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 18:48:03 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Henryk Modrzejewski" napisał ...
> *** raczej przez swoich rodziców. To, że dziecko przychodzi do gabinetu z > próchnicą kwitnącą gdzie trzeba usuwac zropiałe mleczaki lub zgniłe stałe > zęby daje tylko świadectwo nieodpowiedzialności rodziców.
Punkt widzenia zależy od ... itd., ale może nie uogólniaj. Bywa tak jak mówisz, ale nie zawsze. Leczenie niewielkiego ubytku też może bolesne, jak się panu dentyście nie chce postarać i w ogóle "nie lubi jak bachor histeryzuje". Moi rodzice o moje zęby dbali aż do przesady (zostało mi - u dentysty bywam z częstotliwością u normalnych ludzi niespotykaną ;-)), a jednak mam przykre wspomnienia z gabinetu. "Co ty dziecko opowiadasz, borowanie takiej malutkiej dziurki nie może boleć". A jednak bolało. I to bardzo.
Pozdrawiam ! Mała Mi
|
|
 | | From: | Henryk Modrzejewski | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 20:21:28 +0100 |
|
|
 | > Punkt widzenia zależy od ... itd., *** mówię nie jak ksiądz - czysto teoretycznie ale z własnego doświadczenia. Też mam dzieci które bywają w różnych gabinetach. Choćby u ortodontki. Przy wyborze ortodonty odwiedziłem 3 gabinety. Pierwszy pani adiunkt - obcesowa, nie pozwalała być przy fotelu. Druga - kmpetentna ale bez kontaktu z rodzicem. Nie wyobrażałem sobie współpracy z milczkiem bez uśmiechu. Lekarz jak ksiądz powinien być ciepły i kontaktowy. Trzecia - traktowała gabinet jak taśmę produkcyjną - niedrogo ale szybko i powierzchownie. Jak widzisz nie jest lekko :)
> ale może nie uogólniaj. *** takie mam spostrzeżenia.
> Bywa tak jak mówisz, ale nie zawsze. *** oczywiście są wyjątki.
> Leczenie niewielkiego ubytku też może bolesne, > jak się panu dentyście nie chce postarać > i w ogóle "nie lubi jak bachor histeryzuje". *** zgadza się. Ale nikt nie zmusza Ciebie aby Twoje dziecko leczyło się u dentysty który nie lubi dzieci. Jest specjalizacja stomatologiczna zajmująca się stomatologią dziecięcą - nazywa się pedodoncja. No jeśli pedodonta (czy pediatra) nie lubi dzieci to już jest błąd )
> "Co ty dziecko opowiadasz, borowanie takiej malutkiej > dziurki nie może boleć". A jednak bolało. I to bardzo.
*** jak wyżej - dlaczego godzili się na leczenie Twoich zębów bez znieczulenia. Sądzę, że Ty, teraz, u swoich dzieci nie pozwoliła byś na to. Henryk
|
|
 | | From: | Mała Mi | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 20:47:40 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Henryk Modrzejewski" napisał ...
>> "Co ty dziecko opowiadasz, borowanie takiej malutkiej >> dziurki nie może boleć". A jednak bolało. I to bardzo. > > *** jak wyżej - dlaczego godzili się na leczenie Twoich zębów bez > znieczulenia.
Hm ... nie jestem już nastolatką :-(((, a z tego jasno wynika, że w latach, gdy dziecięciem byłam, znieczuleń raczej nie stosowano. Nawet w prywatnych gabinetach. Niemiłego dentystę odwiedziliśmy tylko raz, ale coś na kształt urazu zostalo.
> Sądzę, że Ty, teraz, u swoich dzieci nie pozwoliła byś na to.
Nie mam dzieci, ale oczywiście, że gdybym miała, to bym nie pozwoliła. U siebie też nie pozwalam. :-) Ale to przede wszystkim kwestia tego, że czasy się zmieniły. Dzisiaj - płacę i wymagam. Dwadzieścia lat temu nie było to takie proste, stąd chodzi po świecie sporo ludzi z urazem do gabinetów dentystycznych.
Pozdrawiam ! Mała Mi
|
|
 | | From: | Ruua | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 19:46:22 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Henryk Modrzejewski" napisał w wiadomości news:ct0m8k$muu$2@atlantis.news.tpi.pl...
> *** raczej przez swoich rodziców. To, że dziecko przychodzi do gabinetu z > próchnicą kwitnącą gdzie trzeba usuwac zropiałe mleczaki lub zgniłe stałe > zęby daje tylko świadectwo nieodpowiedzialności rodziców. Stomatolog był i > jest dostępny dla każdego. Są lepsze lub gorsze gabinety ale jeśli rodzicowi > chce się to dziecko nie będzie bało się gabinetu stomatologicznego.
nie zawsze! nigdy nie mialam prochnicy. ale dentystka z wiecznym papierosem w zebach w gabinecie przy szkole podstawowej zrobilam swoje. utkwil mi ten palacy sie papieros i dosc duzy brak umiejetnosci tej pani. a jednak czasy sie chyba zmienily, bo dzis ta pani wylecialaby z pracy z wielkim hukiem.
|
|
 | | From: | Henryk Modrzejewski | | Subject: | Re: Wizyta u dentysty a srodek przeciwbolowy | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 20:08:43 +0100 |
|
|
 | > nie zawsze! nigdy nie mialam prochnicy. ale dentystka z wiecznym > papierosem > w zebach w gabinecie przy szkole podstawowej zrobilam swoje. utkwil mi ten > palacy sie papieros i dosc duzy brak umiejetnosci tej pani. a jednak czasy > sie chyba zmienily, bo dzis ta pani wylecialaby z pracy z wielkim hukiem.
***za palenie w pracy -raczej tak. Pozostałe sprawy ? - chyba raczej niewiele się zmieniło. Taka mentalność. Czy w teraźniejszych sklepach typu supersam gdzie pracuje najemna (marnie opłacana siła robocza) spotykasz same uśmiechnięte i życzliwe sprzedawczynie ? Albo czy w biurach i urzędach panie są bardziej miłe (i kompetentne) niż dawniej za czasów tej palącej w gabinecie dentystki ? Henryk
|
|