|
|
 | | From: | Miko | | Subject: | Funkcja !!! | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 21:20:28 +0100 |
|
|
 | Witam! Mam pytanko. Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. Chodzi mi o sposób nie o samo rozwiązanie :)
|
|
 | | From: | Lisior FM | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 21:34:58 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Miko" napisał w wiadomości news:csro7f$bep$1@atlantis.news.tpi.pl... > Witam! > Mam pytanko. Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. > Chodzi mi o sposób nie o samo rozwiązanie :) Tak samo jak każdą inną funkcję - z definicji różnowartościowości funkcji. tzn. zakładasz, że x1,x2 - różne, sprawdzasz, czy f(x1)<>f(x2). Można to też wywnioskować na podstawie monotoniczności (I pochodna). Podałem Ci 2 sposoby. Mam nadzieję, że będziesz umiał z nich skorzystać.
Lisior
|
|
 | | From: | Miko | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Fri, 21 Jan 2005 21:44:06 +0100 |
|
|
 | Ale x1 i x2 muszą należeć do dziedziny funkcji :D:D Dzięki już wiem :)
|
|
 | | From: | Antek Laczkowski | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 12:40:23 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Lisior FM" napisał w wiadomości news:csrp24$2dc6$1@news.mm.pl... >> Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. > Tak samo jak każdą inną funkcję - z definicji różnowartościowości funkcji. > tzn. zakładasz, że x1,x2 - różne, sprawdzasz, czy f(x1)<>f(x2).
A nie odwrotnie ? Dla dowolnego x1 z dziedziny f(x) twierdzisz, ze istnieje takie x2 <> x1, ze f(x1) = f(x2) (x2 tez z dziedziny f(x) ) Jezeli to twierdzenie uda sie sprowadzic ad absurdum, to funkcja jest roznowartosciowa.
Antek
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 19:38:45 +0100 |
|
|
 | > A nie odwrotnie ? > Dla dowolnego x1 z dziedziny f(x) > twierdzisz, ze istnieje takie x2 <> x1, ze f(x1) = f(x2) > (x2 tez z dziedziny f(x) ) > Jezeli to twierdzenie uda sie sprowadzic ad absurdum, > to funkcja jest roznowartosciowa.
A w życiu! Hehe. Smiesznie to wyglada jak sie na to patrzy. Zalozyłes ze f jest roznowartosciowa wttw gdy dwa dwóh róznych argumentów przyjmuje takie same wartości :) To wrecz zaprzeczenie róznowartościowości LOL :)
Sa dwie mozliowsci dowodu na gruncie logiki.
p => q
A(x1,x2 nalezacych do dziedziny) [( x1<>x2 ) => ( f(x1)<>f(x2) )]
~ ( p => q) <=> ~q => ~p
A(x1,x2 nalezacych do dziedziny) [ ( f(x1)=f(x2) ) => ( x1=x2 )]
|
|
 | | From: | wieniuszka | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 13:16:05 +0100 |
|
|
 | Miko wrote:
> Witam! > Mam pytanko. Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. > Chodzi mi o sposób nie o samo rozwiązanie :)
mozna tez na jeszcze jeden sposob: ukladamy funkcje odwrotna => funkcja jest bijektywna => (z definicji) jest tez injektywna -- This sentence is false. Pozdrawiam wieniuszka
|
|
 | | From: | bo | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 13:16:23 +0100 |
|
|
 | wieniuszka wrote:
> Miko wrote: > >> Witam! >> Mam pytanko. Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. >> Chodzi mi o sposób nie o samo rozwiązanie :) > > mozna tez na jeszcze jeden sposob: > ukladamy funkcje odwrotna => funkcja jest bijektywna => (z definicji) jest > tez injektywna
no ale to przypomina badanie czy ptak jest labedziem czy labedzica.. rzucasz kawalek chleba i patrzysz..
zjadl - znaczylabadz.. zjadla -znaczy labedzica...
Boguslaw
|
|
 | | From: | wieniuszka | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 15:16:06 +0100 |
|
|
 | bo wrote:
> wieniuszka wrote: > >> Miko wrote: >> >>> Witam! >>> Mam pytanko. Jak sprawdzić czy funkcja f(x)=6x-1 jest różnowartościowa. >>> Chodzi mi o sposób nie o samo rozwiązanie :) >> >> mozna tez na jeszcze jeden sposob: >> ukladamy funkcje odwrotna => funkcja jest bijektywna => (z definicji) >> jest tez injektywna > > no ale to przypomina badanie czy ptak jest labedziem czy labedzica.. > rzucasz kawalek chleba i patrzysz.. > > zjadl - znaczylabadz.. > zjadla -znaczy labedzica...
dobre... ale nadal mysle, ze ten wywod ma nieco sensu: skoro jestesmy w stanie jednoznacznie wyaznaczyc funkcje odwrtona mamy bijekcie, nieprawdaz? -- This sentence is false. Pozdrawiam wieniuszka
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 19:41:53 +0100 |
|
|
 | > dobre... > ale nadal mysle, ze ten wywod ma nieco sensu: skoro jestesmy w stanie > jednoznacznie wyaznaczyc funkcje odwrtona mamy bijekcie, nieprawdaz?
Nieprawdaż, gdyż w definicji funkcji odwrotnej masz założenie, ze funkcja jest iniekcją. Dopiero jeżeli jest to można się zabierać, za znalezienie funkcji odwrotnej.
Tak więc masz:
funkcja jest iniekcja => jest funkcja odwrotna => jest bijekcja => jest iniekcja. hehe. A jednak łabędzieca :)
|
|
 | | From: | Bartek Knapik | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 20:56:23 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Doker" napisał:
> Nieprawdaż, gdyż w definicji funkcji odwrotnej masz założenie, ze funkcja > jest iniekcją. Dopiero jeżeli jest to można się zabierać, za znalezienie > funkcji odwrotnej.
Ee, tam. Czasem zdecydowanie latwiej podac funkcje odwrotna niz pokazywac injektywnosc z definicji. Pewnie ze w tym wypadku to jest takie rzucanie chlebem i jakby nie patrzec pokazywanie roznowartosciowosci funkcji liniowej to raczej prosta rzecz jest.
-- pozdrawiam, Bartek
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 21:19:32 +0100 |
|
|
 | > Ee, tam. Czasem zdecydowanie latwiej podac funkcje odwrotna niz pokazywac > injektywnosc z definicji. Pewnie ze w tym wypadku to jest takie rzucanie > chlebem i jakby nie patrzec pokazywanie roznowartosciowosci funkcji > liniowej > to raczej prosta rzecz jest.
Tak ale tylko obalanie dowodów moze nastepowac przez (kontr)przykład. Dowody zaś, trzeba udowadniac. Tak wiec, zeby skorzystać z f odwrotnej trzeba najpierw udowodnic ze ma sie f. roznowartosciowa, a skoro juz to zrobimy to nie potrzeba nam szukac f. odwrotnej.
Twoja metoda jest przydatna w zadaniach.
|
|
 | | From: | Tomasz | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | 22 Jan 2005 21:30:39 +0100 |
|
|
 | > Tak wiec, zeby skorzystać z f odwrotnej trzeba najpierw udowodnic ze ma sie > f. roznowartosciowa, a skoro juz to zrobimy to nie potrzeba nam szukac f. > odwrotnej.
No nie do końca, bo można w ten sposób:
mamy funkcję f(x)=6x-1, bierzemy funkcję g(x)=x/6+1/6 (tak strzelemy, wcale nie twierdzimy w tym momencie, że g jest odwrotna do f) Teraz sprawdzamy: f o g = Id(R), g o f = Id(R) zatem wniosek, że f jest bijekcją.
Pozdrawiam Tomek
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 21:41:33 +0100 |
|
|
 | > mamy funkcję f(x)=6x-1, bierzemy funkcję g(x)=x/6+1/6 > (tak strzelemy, wcale nie twierdzimy w tym momencie, że g jest odwrotna do > f) > Teraz sprawdzamy: > f o g = Id(R), g o f = Id(R) > zatem wniosek, że f jest bijekcją. No masz racje. Jasne. Tylko... wyobraz sobie ze pomimo swojeg wyksztalcenia nie wiesz jaka to funkcja i szukasz sposobu, zeby sie upewnic, ze jest roznowartosciowa. Odkryj cos nowego dla siebie.
A zreszta. Skoro biezesz jakas konkretna funkcje o konkretnych wspolczynnikach i zgadujesz jakas inna funkcje to czy nie widzisz ,ze przybralo to forme zadania?
|
|
 | | From: | Bartek Knapik | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 22:29:16 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Doker" napisał:
> Tak ale tylko obalanie dowodów moze nastepowac przez (kontr)przykład. Dowody > zaś, trzeba udowadniac. > Tak wiec, zeby skorzystać z f odwrotnej trzeba najpierw udowodnic ze ma sie > f. roznowartosciowa, a skoro juz to zrobimy to nie potrzeba nam szukac f. > odwrotnej. > > Twoja metoda jest przydatna w zadaniach.
Wtedy to nie ma sensu totalnego. Lepiej majac funkcje odwrotna pokazac ze odpowiednie zlozenia z funkcja wyjsciowa daja nam odpowiednie identycznosci. I nie sadze zeby to mialo zastosowanie w zadanich. Bardzo wiele dowodow z algebry, przynajmniej na wykladzie ktorego slucham, prowadzonych jest wlasnie w ten sposob.
-- pozdrawiam, Bartek
|
|
 | | From: | Bartek Knapik | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 22:39:28 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Doker" napisał:
> Nieprawdaż, gdyż w definicji funkcji odwrotnej masz założenie, ze funkcja > jest iniekcją. Dopiero jeżeli jest to można się zabierać, za znalezienie > funkcji odwrotnej.
Pleciesz glupoty. W definicji funkcji odwrotnej (pytanie, ktorej definicji bo jest ich kilka) zazwyczaj jest zalozenie o tym, ze funkcja jest bijekcja.
> Tak więc masz: > > funkcja jest iniekcja => jest funkcja odwrotna => jest bijekcja => jest > iniekcja. > hehe. A jednak łabędzieca :)
Tu tez jest blad. Jesli juz uzywasz pojec typu iniekcja, bijekcja, surjekcja to badz scisly do konca.
funkcja jest bijekcja => istnieje funkcja odwrotna funkcja jest bijekcja <=> funkcja jest iniekcja + surjekcja
Oczywiscie zawsze mozemy brac funkcje iniektywna i brac odwrotna, ktorej dziedzina jest obraz funkcji (surjektywnosc mamy, ze tak powiem 'z gory' narzucona).
Ostatecznie: pokazac bijektywnosc mozna za pomoca pokazania iniektywnosci i surjektywnosci badz tez za pomoca wskazania funkcji odwrotnej i pokazania ze zlozona z funkcja wyjsciowa daje odpowiednie identycznosci.
Z mojej strony EOT.
-- pozdrawiam, Bartek
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sat, 22 Jan 2005 23:50:27 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Bartek Knapik" napisał w wiadomości news:csuh7q$h3t$1@atlantis.news.tpi.pl... > Użytkownik "Doker" napisał: > >> Nieprawdaż, gdyż w definicji funkcji odwrotnej masz założenie, ze funkcja >> jest iniekcją. Dopiero jeżeli jest to można się zabierać, za znalezienie >> funkcji odwrotnej.
> Pleciesz glupoty. W definicji funkcji odwrotnej (pytanie, ktorej definicji Tylko bez takich! Chcesz poważnie dyskutować, czy probujesz mi odmówić rozumu?
> bo jest ich kilka) zazwyczaj jest zalozenie o tym, ze funkcja jest > bijekcja. To zakładaj sobie, ze kazde koło ma szprychy! Sin x na <-pi/2,pi/2> nie surjekcją na R Tylko bez dywagacji na temat surjekcji na <-1,1> bo "zawsze" w f. ciagłej można sobie obciac zbiór wartości i kazda byłaby bijekcją.
> >> Tak więc masz: >> >> funkcja jest iniekcja => jest funkcja odwrotna => jest bijekcja => jest >> iniekcja. >> hehe. A jednak łabędzieca :)
> Tu tez jest blad. Jesli juz uzywasz pojec typu iniekcja, bijekcja, > surjekcja > to badz scisly do konca. Sssorry! Powinno być "=> jest iniekcja " od razu ale chcialem nawiac do poprzedniej wypowiedzi, zeby przedmówca mial sie do czego zahaczyc. Fakt, błąd.
> funkcja jest bijekcja => istnieje funkcja odwrotna > funkcja jest bijekcja <=> funkcja jest iniekcja + surjekcja Błąd. Funkcja jest iniekcją => istnieje funkcja odwrotna
Definicje sa po to zeby okreslaly jak najszezej a nie jak najweziej.
> Oczywiscie zawsze mozemy brac funkcje iniektywna i brac odwrotna, ktorej > dziedzina jest obraz funkcji (surjektywnosc mamy, ze tak powiem 'z gory' > narzucona). No i tak to się robi. Przynajmniej w analizie matematycznej.
> > Ostatecznie: > pokazac bijektywnosc mozna za pomoca pokazania iniektywnosci i > surjektywnosci Co nie usłyszy (tytaj nie doczyta) to sobie dopowie. Nie chodziło nam o bijektywnosc! Wystarczy nam iniektywnosc.
Teraz jest EOT.
|
|
 | | From: | Bartek Knapik | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 00:58:12 +0100 |
|
|
 | Użytkownik "Doker" napisał:
> > Pleciesz glupoty. W definicji funkcji odwrotnej (pytanie, ktorej definicji > Tylko bez takich! Chcesz poważnie dyskutować, czy probujesz mi odmówić > rozumu?
Gdziezby! I ludzie wybitni czasem plota glupoty, podejdz do tego na luzie.
> > bo jest ich kilka) zazwyczaj jest zalozenie o tym, ze funkcja jest > > bijekcja. > To zakładaj sobie, ze kazde koło ma szprychy! > Sin x na <-pi/2,pi/2> nie surjekcją na R > Tylko bez dywagacji na temat surjekcji na <-1,1> bo "zawsze" w f. ciagłej > można sobie obciac zbiór wartości i kazda byłaby bijekcją.
Okej, okej! Ale mnie zawsze uczono, ze jak sie mowi o funkcji to mowi sie rowniez 'skad' ona prowadzi 'dokad'. I sin : R --> R NIE MA funkcji odwrotnej, sin : R --> [-1, 1] NIE MA funkcji odwrotnej, za to sin : [-pi/2, pi/2] --> [-1, 1] MA funkcje odwrotna.
> funkcja jest bijekcja => istnieje funkcja odwrotna > > funkcja jest bijekcja <=> funkcja jest iniekcja + surjekcja > Błąd. > Funkcja jest iniekcją => istnieje funkcja odwrotna
NIE!
> Definicje sa po to zeby okreslaly jak najszezej a nie jak najweziej.
Cos czuje, ze Ty tutaj uzywasz definicji czysto analitycznych, a ja jednak poruszam sie na gruncie teorii mnogosci i wtedy definicje sa baaardzo szerokie.
> > Oczywiscie zawsze mozemy brac funkcje iniektywna i brac odwrotna, ktorej > > dziedzina jest obraz funkcji (surjektywnosc mamy, ze tak powiem 'z gory' > > narzucona). > No i tak to się robi. Przynajmniej w analizie matematycznej.
O, i wszystko jasne :)
> > > > Ostatecznie: > > pokazac bijektywnosc mozna za pomoca pokazania iniektywnosci i > > surjektywnosci > Co nie usłyszy (tytaj nie doczyta) to sobie dopowie. > Nie chodziło nam o bijektywnosc! Wystarczy nam iniektywnosc.
Nie wystarczy :)
Ale zebysmy sie rozstali w pokoju: moje wypowiedzi dotyczyly czysto teoriomnogosciowego pojecia funkcji, bijektywnosci, iniektywnosci, surjektywnosci a co najwazniejsze odwrtnosci. Zgadzam sie, ze w analize wyglada to troche inaczej. Ale jak mawial moj wykladowca z analizy: funkcja jest nierozerwalnie zwiazana z dziedzina i przeciwdziedzina. Dlatego sin : R --> R, sin : [-pi/2,pi/2] --> R, sin : [-pi/2, pi/2] --> [-1,1] itd. to zupelnie inne funkcje.
Teraz maksymalny EOT.
-- pozdrawiam, Bartek
|
|
 | | From: | Doker | | Subject: | Re: Funkcja !!! | | Date: | Sun, 23 Jan 2005 14:53:14 +0100 |
|
|
 | > Teraz maksymalny EOT. A jednak nie. Pytajacemu chodziło o iniekcje, a nie bijekcje dlatego pisalem, ze wystarczy nam iniekcja.
|
|
|