newsgroups-index (beta)

Current group: pl.sci.kosmos

Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.

Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Jakub Wróblewski
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Krzysztof Rudnik
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Krzysztof Rudnik
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne Ÿródła energii w kosmosie.  
Andrzej
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
sikurasaka
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
sikurasaka
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
sikurasaka
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Wojtek W
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
fred34 at pai.net.pl
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Stanislaw Sidor
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Paweł Kasztelan
 Re: =?iso-8859-2?B?RG9zdOpwbmUgvHLzZLNhIGVuZXJnaWkgdyBrb3Ntb3NpZS4=?=  
Bruno
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: =?iso-8859-2?B?RG9zdOpwbmUgvHLzZLNhIGVuZXJnaWkgdyBrb3Ntb3NpZS4=?=  
Bruno
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
Krzysztof Rudnik
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos  
Paweł_W.
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Krzysztof Rudnik
 Re: Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Radio Erewan
 Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.  
Wlodzimierz
 Re: Dostępne_źródła energii w kosmosie.  
Radio Erewan
 Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.  
_orzeszko_
From:Wlodzimierz
Subject:Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 11:52:21 +0000 (UTC)
Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
którego raczej brak w kosmosie.

Przyszedł mi do głowy taki futurystyczny pomysł:

1. Łączymy satelitę stacjonarnego z Ziemią
za pomocą kewlarowej rury elastycznej ,
którą transportujemy tlen gazowy do satelity .
Wystarczy sprezarka dająca ciśnienie ponizej 2bar.

2. W satelicie skraplamy tlen , z czym nie powinno byc
kłopotu , bo temperatura próżni kosmicznej jest
wystarczajaco niska.

3. Tworzymy bazę kosmiczną na orbicie Tytana ,do której
transportujemy ciekly tlen.

4. Do bazy kosmicznej z Tytana pobieramy węglowodory.


5. Po zbudowaniu odpowiednio dużego statku kosmicznego
i zaopatrzeniu go w paliwo staną sie realne podróze
miedzygwiezdne.

Pozdrawiam WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Jakub Wróblewski
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 13:33:59 +0100
Witam,

Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
news:cstepl$pbt$1@inews.gazeta.pl...
> Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
> Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
> którego raczej brak w kosmosie.

Jest mnostwo. Bierze sie wode (np. z komet, czy z samego Tytana) i sie
rozklada.
A jesli chodzi o pomysly typu winda kosmiczna, to pewnie szybciej zobaczymy
kopalnie lodu na Ksiezycu.

> 5. Po zbudowaniu odpowiednio dużego statku kosmicznego
> i zaopatrzeniu go w paliwo staną sie realne podróze
> miedzygwiezdne.

Na spalaniu weglowodorow w tlenie?...
Jakos malo to widze, zwlaszcza jako glowne zrodlo napedu. Co najwyzej do
silnikow manewrowych, jesli naped jonowy/jadrowy itp. mialby miec za maly
ciag.

Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
From:Krzysztof Rudnik
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 16:14:58 +0100

Użytkownik "Jakub Wróblewski" napisał w
wiadomości news:csth7s$f2g$1@news.onet.pl...
> Witam,
>
> Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
> news:cstepl$pbt$1@inews.gazeta.pl...
> > Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
> > Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
> > którego raczej brak w kosmosie.
>
> Jest mnostwo. Bierze sie wode (np. z komet, czy z samego Tytana) i sie
> rozklada.

Tylko wtedy metan z Tytana jest zupelnie niepotrzebny.

Krzysiek Rudnik
From:Krzysztof Rudnik
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 16:14:10 +0100

Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
news:cstepl$pbt$1@inews.gazeta.pl...
> Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
> Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
> którego raczej brak w kosmosie.

W kosmosie w ogole nie brakuje, jak to nazwales, paliwa.
To wolny tlen praktycznie nie wystepuje w kosmosie.
Tutaj na Ziemi warunki sa dokladnie odwrotnie. Ale
te odwrotne warunki to efekt miliardow lat fotosyntezy.
W skali kosmosu to wolny tlen jest zrodlem energii.
Wodoru jest jakies 3/4 masy.

Krzysiek Rudnik
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sat, 22 Jan 2005 16:24:45 +0100
Wlodzimierz wrote:
> Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
> Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
> którego raczej brak w kosmosie.
>
> Przyszedł mi do głowy taki futurystyczny pomysł:
>
> 1. Łączymy satelitę stacjonarnego z Ziemią
> za pomocą kewlarowej rury elastycznej ,
> którą transportujemy tlen gazowy do satelity .
> Wystarczy sprezarka dająca ciśnienie ponizej 2bar.

Jak laczymy? Z gory na dol, czy z dolu do gory?

>
> 2. W satelicie skraplamy tlen , z czym nie powinno byc
> kłopotu , bo temperatura próżni kosmicznej jest
> wystarczajaco niska.

Niska? A jak oslonisz satelite od Slonca? Lustro wielkie i idealne
zbudujesz?

>
> 3. Tworzymy bazę kosmiczną na orbicie Tytana ,do której
> transportujemy ciekly tlen.
>
> 4. Do bazy kosmicznej z Tytana pobieramy węglowodory.
>
>
> 5. Po zbudowaniu odpowiednio dużego statku kosmicznego
> i zaopatrzeniu go w paliwo staną sie realne podróze
> miedzygwiezdne.

Satelita stacjonarnym ma byc Ziemi czy Tytana?
Co nam da duzy statek w aspekcie podrowy miedzygwiezdnych?

--
(STS)
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 19:15:37 +0000 (UTC)
Stanislaw Sidor napisał(a):

>
> Jak laczymy? Z gory na dol, czy z dolu do gory?

Obojętne .
Pomysł windy kosmicznej jest dość znany.

Pytasz jak umieścić linę (rurę) na swoim miejscu?

Może tak:

1. Wybieramy 100-kilometrowy pas wolnej powierzchni na Ziemi (pustynia?),
2. Rozciągamy linę wzdłuz tego pasa, kotwicząc jeden koniec do Ziemi,
3. Co kilometr liny umieszczamy latadło (dźwig) z napędem rakietowym,
razem 100 pojazdów, kazdy z udźwigiem większym od wagi 1km liny,
4. Pojazdy startują jednocześnie, lub kolejno,
5. Rurą (liną) podajemy gazowe paliwo pojazdom,
6. Po umieszczeniu liny na miejscu pojazdy odłączją się i lądują
na ziemi lotem ślizgowym ;-)

>
> Niska? A jak oslonisz satelite od Slonca? Lustro wielkie i idealne
> zbudujesz?

Tam jest niewazkość i łatwo umieścić tyle ekranów cieplnych ile trzeba.
Proces skraplania można przeprowadzić, gdy pojazd będzie w cieniu Ziemi.

>
> Satelita stacjonarnym ma byc Ziemi czy Tytana?
Może być jeden Ziemi i drugi Tytana.

> Co nam da duzy statek w aspekcie podrowy miedzygwiezdnych?
>
Silnik jonowy , lub atomowy jest zbyt słaby do manewrowania
po dotarciu do pola grawitacyjnego Gwiazdy docelowej.

Pozdrawiam WM


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:45:05 +0100
Wlodzimierz wrote:
> Stanislaw Sidor napisał(a):
>
>
>>Jak laczymy? Z gory na dol, czy z dolu do gory?
>
>
> Obojętne .
> Pomysł windy kosmicznej jest dość znany.
>
> Pytasz jak umieścić linę (rurę) na swoim miejscu?
>
> Może tak:
>
> 1. Wybieramy 100-kilometrowy pas wolnej powierzchni na Ziemi (pustynia?),
> 2. Rozciągamy linę wzdłuz tego pasa, kotwicząc jeden koniec do Ziemi,
> 3. Co kilometr liny umieszczamy latadło (dźwig) z napędem rakietowym,
> razem 100 pojazdów, kazdy z udźwigiem większym od wagi 1km liny,
> 4. Pojazdy startują jednocześnie, lub kolejno,
> 5. Rurą (liną) podajemy gazowe paliwo pojazdom,
> 6. Po umieszczeniu liny na miejscu pojazdy odłączją się i lądują
> na ziemi lotem ślizgowym ;-)

Cos dziwne to, bo ostatni pojazd odtrzec musi na GEO, a pierwszy tylko
kilometr nad ziemie :)

>
>>Niska? A jak oslonisz satelite od Slonca? Lustro wielkie i idealne
>>zbudujesz?
>
>
> Tam jest niewazkość i łatwo umieścić tyle ekranów cieplnych ile trzeba.
> Proces skraplania można przeprowadzić, gdy pojazd będzie w cieniu Ziemi.

Ale "w cieniu Ziemi" przestrzen tyle przyjmie ciepla, ile wypromieniuje
sie do niej podlug teorii CDC. To nie za duzo ...


>>Co nam da duzy statek w aspekcie podrowy miedzygwiezdnych?
>>
>
> Silnik jonowy , lub atomowy jest zbyt słaby do manewrowania
> po dotarciu do pola grawitacyjnego Gwiazdy docelowej.

A jak bedzie duzy, to wymanewruje? Nie kapuje ...

--
(STS)
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 23:00:49 +0000 (UTC)
Stanislaw Sidor napisał(a):

> Ale "w cieniu Ziemi" przestrzen tyle przyjmie ciepla, ile wypromieniuje
> sie do niej podlug teorii CDC. To nie za duzo ...

Ale proporcjonalnie do powierzchni, która może być duża
i pofałdowana .

>
>
> >>Co nam da duzy statek w aspekcie podrowy miedzygwiezdnych?
> >>
> >
> > Silnik jonowy , lub atomowy jest zbyt słaby do manewrowania
> > po dotarciu do pola grawitacyjnego Gwiazdy docelowej.
>
> A jak bedzie duzy, to wymanewruje? Nie kapuje ...

O ile mi wiadomo , to silniki jonowe dają słaby ciąg.
Jak sobie wyobrażasz lądowanie i start z planety
wielkości Ziemi na silnikach jonowych?
Nawet wejście na orbitę planety gdzieś w innym układzie gwiezdnym wymaga
potężnych przyśpieszeń.

WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 00:14:18 +0100
Wlodzimierz wrote:

>>A jak bedzie duzy, to wymanewruje? Nie kapuje ...
>
>
> O ile mi wiadomo , to silniki jonowe dają słaby ciąg.

Tak jest.

> Jak sobie wyobrażasz lądowanie i start z planety
> wielkości Ziemi na silnikach jonowych?

Nie wyobrazam sobie.

> Nawet wejście na orbitę planety gdzieś w innym układzie gwiezdnym wymaga
> potężnych przyśpieszeń.

Wymaga, albo i nie - w zaleznosci od trajektorii, ale nie wiem, co do
tego ma duzy statek miedzygwiezdny?

--
(STS)
From:Andrzej
Subject:Re: Dostępne Ÿródła energii w kosmosie.
Date:Sun, 23 Jan 2005 20:40:34 +0100
Dnia Sun, 23 Jan 2005 00:14:18 +0100, Stanislaw Sidor
naskrobał:


>Wymaga, albo i nie - w zaleznosci od trajektorii, ale nie wiem, co do
>tego ma duzy statek miedzygwiezdny?

Z Wladkiem dosc ciezko sie dyskutuje, jakby nie zwazal na to, co ktos
pisze. Nie przejmuj sie :-)
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 19:57:18 +0000 (UTC)
Wlodzimierz napisał(a):
>
> 1. Wybieramy 100-kilometrowy pas wolnej powierzchni na Ziemi (pustynia?),
> 2. Rozciągamy linę wzdłuz tego pasa, kotwicząc jeden koniec do Ziemi,
> 3. Co kilometr liny umieszczamy latadło (dźwig) z napędem rakietowym,
> razem 100 pojazdów, kazdy z udźwigiem większym od wagi 1km liny,
> 4. Pojazdy startują jednocześnie, lub kolejno,
> 5. Rurą (liną) podajemy gazowe paliwo pojazdom,
> 6. Po umieszczeniu liny na miejscu pojazdy odłączją się i lądują
> na ziemi lotem ślizgowym ;-)
>

Sorry, muszę zmodyfikować pomysł, bo satelita stacjonarny
jest na wysokości 36 800 km i nie wystarczy lina długości 100 km .
Ale na 100km można umieścić satelitę z napędem podtrzymującym , zanim
dobudujemy resztę liny.

WM


> Pozdrawiam WM
>
>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:sikurasaka
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:22:33 +0100

Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
news:csub6u$gpv$1@inews.gazeta.pl...
> Wlodzimierz napisał(a):
> >
> > 1. Wybieramy 100-kilometrowy pas wolnej powierzchni na Ziemi
(pustynia?),
> > 2. Rozciągamy linę wzdłuz tego pasa, kotwicząc jeden koniec do Ziemi,
> > 3. Co kilometr liny umieszczamy latadło (dźwig) z napędem rakietowym,
> > razem 100 pojazdów, kazdy z udźwigiem większym od wagi 1km liny,
> > 4. Pojazdy startują jednocześnie, lub kolejno,
> > 5. Rurą (liną) podajemy gazowe paliwo pojazdom,
> > 6. Po umieszczeniu liny na miejscu pojazdy odłączją się i lądują
> > na ziemi lotem ślizgowym ;-)
> >
>
> Sorry, muszę zmodyfikować pomysł, bo satelita stacjonarny
> jest na wysokości 36 800 km i nie wystarczy lina długości 100 km .
> Ale na 100km można umieścić satelitę z napędem podtrzymującym , zanim
> dobudujemy resztę liny.
>

Hehe, to juz lepiej zbudować porządny dźwig rakietowy na ziemi, przyczepic
do niego rure i odpalić pompując paliwo przez nią ;)
Na ziemi sukcesywnie dobudowywało by sie rure i puszczało dźwig wyżej..

Po pokonaniu odległości na geo mozna by przestac pompować paliwo ;)))))))


Dosć to nierealne nawet porównując do gwiezdnych wojen i tym podobnych....;)
From:sikurasaka
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:23:42 +0100

Użytkownik "sikurasaka" napisał w
wiadomości news:csucm9$m4q$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
> news:csub6u$gpv$1@inews.gazeta.pl...
> > Wlodzimierz napisał(a):
> > >
> > > 1. Wybieramy 100-kilometrowy pas wolnej powierzchni na Ziemi
> (pustynia?),
> > > 2. Rozciągamy linę wzdłuz tego pasa, kotwicząc jeden koniec do Ziemi,
> > > 3. Co kilometr liny umieszczamy latadło (dźwig) z napędem rakietowym,
> > > razem 100 pojazdów, kazdy z udźwigiem większym od wagi 1km liny,
> > > 4. Pojazdy startują jednocześnie, lub kolejno,
> > > 5. Rurą (liną) podajemy gazowe paliwo pojazdom,
> > > 6. Po umieszczeniu liny na miejscu pojazdy odłączją się i lądują
> > > na ziemi lotem ślizgowym ;-)
> > >
> >
> > Sorry, muszę zmodyfikować pomysł, bo satelita stacjonarny
> > jest na wysokości 36 800 km i nie wystarczy lina długości 100 km .
> > Ale na 100km można umieścić satelitę z napędem podtrzymującym , zanim
> > dobudujemy resztę liny.
> >
>
> Hehe, to juz lepiej zbudować porządny dźwig rakietowy na ziemi, przyczepic
> do niego rure i odpalić pompując paliwo przez nią ;)
> Na ziemi sukcesywnie dobudowywało by sie rure i puszczało dźwig wyżej..
>
> Po pokonaniu odległości na geo mozna by przestac pompować paliwo ;)))))))
>
>
> Dosć to nierealne nawet porównując do gwiezdnych wojen i tym
podobnych....;)

I trzeba by połowe ziemi na to wypalic yba;)
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:46:20 +0100
Wlodzimierz wrote:

> Ale na 100km można umieścić satelitę z napędem podtrzymującym , zanim
> dobudujemy resztę liny.

A co to jest "naped podtrzymujacy"?

--
(STS)
From:sikurasaka
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 21:58:49 +0100

Użytkownik "Stanislaw Sidor" napisał w wiadomości
news:csue3v$r7r$2@srv.cyf-kr.edu.pl...
> Wlodzimierz wrote:
>
> > Ale na 100km można umieścić satelitę z napędem podtrzymującym , zanim
> > dobudujemy resztę liny.
>
> A co to jest "naped podtrzymujacy"?

Silniki prostopadle do powierzchni ziemi i jedziemy???
;))))))))))))
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 22:47:57 +0000 (UTC)
sikurasaka napisał(a):

>>
> Silniki prostopadle do powierzchni ziemi i jedziemy???
> ;))))))))))))

Trudne zagadnienia wymagają niekonwencjonalnego podejścia ;-)
Prądy strumieniowe wysokościowe wieją w stałym kierunku,
to może użyć latawca do podtrzymywania liny na pierwszych kilometrach?

Czy ktoś ma jeszcze inny pomysł jak zbudowac windę kosmiczną?

WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 01:12:37 +0100
Witaj.

> Czy ktoś ma jeszcze inny pomysł jak zbudowac windę kosmiczną?

Może tak. Wynosimy na geostacjonarną satelitę z bembnem liny i wypuszczamy linę
jednocześnie podnosząc orbitę silniczkami korekcyjnymi. To proste, ważne żeby
srodek masy zestawu (satelita+lina) zawsze pozostawał na geostacjonarnej.
Np. wypuszczamy 10 km liny i podnosimy orbitę satelity o 100 m. To zalerzy od
masy liny i satelity minus wypuszczona lina. Oczywiście liny trzeba będzie
trochę dowieźć np. tak z 50 razy po 20 ton. Pierwsza lina może mieć tylko np. 1
mm ale po uzyskaniu połączenia z ziemią przeciągnie sie następne np. 100-1000
sztuk. Im więcej ich będzie tym wieksze obciążenie wytrzymają i więcej będzie
można wciągać na górę.
Jedyna rzecz jaka nas powstrzymuje to wytrzymałość liny tzn. stosunek masy do
wytrzymałości.
Uważam że winda jest najważniejszym krokiem do podboju kosmosu, to co robimy
obecnie to zabawy dzieci w piaskownicy. Koszt 1 kg na orbicie to chyba 1 dolar:)
To co nzpisałem to z pamięci a tu trochę dokładniejszy opis
http://pl.wikipedia.org/wiki/Winda_kosmiczna
http://science.nasa.gov/headlines/y2000/ast07sep_1.htm
http://www.space.com/businesstechnology/technology/space_elevator_020327-1.html
Pozdrawiam.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sun, 23 Jan 2005 11:09:16 +0000 (UTC)
Paweł Kasztelan napisał(a):


> Uważam że winda jest najważniejszym krokiem do podboju kosmosu, to co robimy
> obecnie to zabawy dzieci w piaskownicy. Koszt 1 kg na orbicie to chyba 1
dolar:
> )
> To co nzpisałem to z pamięci a tu trochę dokładniejszy opis
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Winda_kosmiczna

Dzięki za linki.
Zaskoczyla mnie długość windy dla księzyca 60000km do punktu Lagrange'a.
Średnica Ksiezyca wynosi 3476 km .

Wpadłem na pomysł jak skrócić linę kosmiczną dla Księzyca.
Proszę sobie wyobrazić ogromną skakankę, której końce umieszczone są na
biegunach Księżyca i umocowane na obrotowych platformach.
Krecąc platformami i wydłuzając linę można uzyskać nawet większą orbitę.
Im dalej od Ksiezyca bedzie lina, tym wolniej musi kręcić się platforma.
Ponieważ nie ma oporu powietrza, to po osiagnięciu wymaganej orbity
lina bedzie dalej kręcić się sama.
Trzeba tylko dopracować sam moment startu liny ;-) .
Dla Ziemi niestety, opór atmosfery wyklucza takie rozwiązanie :-(


Pozdrawiam WM


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Wojtek W
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 13:06:35 +0100
Pawe=B3 Kasztelan napisa=B3(a):
=2E..
> Uwa=BFam =BFe winda jest najwa=BFniejszym krokiem do podboju kosmosu, t=
o co robimy
> obecnie to zabawy dzieci w piaskownicy. ...


Mi si=EA to raczej kojarzy z kablem telegraficznym z Europy do Ameryki - =

co prawda to jako=B6 dzia=B3a=B3o i by=B3o rozwojowe w stosunku do poczty=
=20
morskiej ale na d=B3u=BFsz=B1 met=EA za awaryjne i prymitywne.


--=20
Wojtek
From:fred34 at pai.net.pl
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 21:33:18 +0100
Witaj.

> Mi się to raczej kojarzy z kablem telegraficznym z Europy do Ameryki -
> co prawda to jakoś działało i było rozwojowe w stosunku do poczty
> morskiej ale na dłuższą metę za awaryjne i prymitywne.

Mnie interesuje koszt za 1 kg na orbicie. Jeśli znasz jakieś ciekawe metody
transportu na orbitę to podziel się ze mną nimi. Winda rozwiązała by problem
transportu paliwa na orbitę np. wodoru, miło by było mieć tak z 600 ton paliwa
przed lotem na Marsa.
Twoje porównanie jest fajne ale co mamy zrobić żeby przeskoczyć odrazu do epoki
radia.Poza tym taka lina po opracowaniu da się zastosować w tysiącach innych miejsc.
Pozdrawiam.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 00:22:46 +0100
Witaj.

> Silnik jonowy , lub atomowy jest zbyt słaby do manewrowania
> po dotarciu do pola grawitacyjnego Gwiazdy docelowej.

Jak to zbyt słaby?
Silnik jonowy.
To zalerzy chyba od ilości energi elektrycznej jaką dysponuje statek. Jesli mamy
jej pod dostatkiem to można dać przecież kilka-kilkanaście jonowców. Ważne że ISP
jest świetne.
Silnik atomowy.
Jesli typu NTR to mamy ciąg rzędu tysięcy niutonów. Program NERWA.
Przecież w polu grawitacyjnym naszej gwiazdy (Słońca) latają jonowce, to tylko
kwestia odległości na jaką sie do niej zbliżymy.
Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 00:45:00 +0100
Paweł Kasztelan wrote:
> Witaj.
>
>
>>Silnik jonowy , lub atomowy jest zbyt słaby do manewrowania
>>po dotarciu do pola grawitacyjnego Gwiazdy docelowej.
>
>
> Jak to zbyt słaby?
> Silnik jonowy.
> To zalerzy chyba od ilości energi elektrycznej jaką dysponuje statek. Jesli mamy
> jej pod dostatkiem to można dać przecież kilka-kilkanaście jonowców. Ważne że ISP
> jest świetne.

A skad bedziesz czerpal czynnik roboczy (odrzutowy) - np. argon? Urodzi
sie? ;)

> Silnik atomowy.
> Jesli typu NTR to mamy ciąg rzędu tysięcy niutonów. Program NERWA.
> Przecież w polu grawitacyjnym naszej gwiazdy (Słońca) latają jonowce, to tylko
> kwestia odległości na jaką sie do niej zbliżymy.

Ciagle zapominasz o czynniku roboczym (odrzutowym).

--
(STS)
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 01:28:11 +0100
Witaj.

> A skad bedziesz czerpal czynnik roboczy (odrzutowy) - np. argon? Urodzi
> sie? ;)

No dowieziony z ziemi na początek. Kilka lub kilkadziesiąt startów dla
zatankowania, zależy jak daleko statek ma lecieć.
Przydała by się kosmiczna winda :) Koszt 1 kg na orbicie około 1-1,5 dolara.

> Ciagle zapominasz o czynniku roboczym (odrzutowym).

Może trochę wodoru gdzieś się w kosmosie znajdzie :) np. komety.
Pamiętaj że przy lotach na duże odległości londowanie statku głównego na
powierzchni planety nie jest konieczne.

Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 01:34:54 +0100
Paweł Kasztelan wrote:
> Witaj.
>
>
>>A skad bedziesz czerpal czynnik roboczy (odrzutowy) - np. argon? Urodzi
>>sie? ;)
>
>
> No dowieziony z ziemi na początek. Kilka lub kilkadziesiąt startów dla
> zatankowania, zależy jak daleko statek ma lecieć.
> Przydała by się kosmiczna winda :) Koszt 1 kg na orbicie około 1-1,5 dolara.

A pozniej? Wiesz jaki jest wydatek tego czunnika? Wiesz, ile go trzeba
zabrac na sensowan podroz miedzygwiezdna?

>
>
>>Ciagle zapominasz o czynniku roboczym (odrzutowym).
>
>
> Może trochę wodoru gdzieś się w kosmosie znajdzie :) np. komety.
> Pamiętaj że przy lotach na duże odległości londowanie statku głównego na
> powierzchni planety nie jest konieczne.

Za malo tego wodoru, aby go traktowac powaznie.

--
(STS)
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 01:52:02 +0100
Witaj.

> A pozniej? Wiesz jaki jest wydatek tego czunnika? Wiesz, ile go trzeba
> zabrac na sensowan podroz miedzygwiezdna?

Liczę na wysoki ISP jonowców około 6000 np.WASIMIR chyba kilka razy więcej.
Poza tym do innych gwiazd to chyba jeszcze nie z tym napędem, jesteśmy
(ludzkość) jeszcze za słabi w te klocki.

> Za malo tego wodoru, aby go traktowac powaznie.

Jeśli nie on to co innego jest jednak najbardziej rozpowszechniony.
Pewnie, fajnie by było zrozumieć grawitację i nad nią zapanowac. To by była
frajda odpychać statek od Słońca i przyciągać do AlfaCentauri :)

Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 02:06:46 +0100
Paweł Kasztelan wrote:
> Witaj.
>
>
>>A pozniej? Wiesz jaki jest wydatek tego czunnika? Wiesz, ile go trzeba
>>zabrac na sensowan podroz miedzygwiezdna?
>
>
> Liczę na wysoki ISP jonowców około 6000 np.WASIMIR chyba kilka razy więcej.

No i co z tego, ze ISP wysoki, jak do Saturna bedziesz dekade lecial tym
jonowcem :)
A jak dasz klaster tych silnikow, to znowu masa wzrosnie o 'elektrownie'
i tak dalej bledne kolo ...

> Poza tym do innych gwiazd to chyba jeszcze nie z tym napędem, jesteśmy
> (ludzkość) jeszcze za słabi w te klocki.

To nie moj pomysl, aby leciec do gwiazd jonowcem :)

>
>>Za malo tego wodoru, aby go traktowac powaznie.
>
>
> Jeśli nie on to co innego jest jednak najbardziej rozpowszechniony.

Ale jest to moze 3 atomy na m^3!

> Pewnie, fajnie by było zrozumieć grawitację i nad nią zapanowac. To by była
> frajda odpychać statek od Słońca i przyciągać do AlfaCentauri :)

Poki co lepiej Marsa zagospodarowac. Jest czym, jest jak i jest po co.

--
(STS)
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 10:11:08 +0100
Witaj.

> No i co z tego, ze ISP wysoki, jak do Saturna bedziesz dekade lecial tym
> jonowcem :)
> A jak dasz klaster tych silnikow, to znowu masa wzrosnie o 'elektrownie'
> i tak dalej bledne kolo ...

Nie dekadę. Wszystko zależy od ilości energi jaką dysponujesz np.WASIMR+200 MW
reaktor atomowy(nie RTG) na Marsa w 39 dni. Reaktory są sprawniejsze od RTG
około 10 mil razy. Mając prądu pod dostatkiem można zając sie tylko
uzupełnianiem czynnika odrzutu. Dlatego jestem entuziastą normalnych reaktorów
rozszczepialnych w kosmosie. To wcale nie taka wielka masa "elektrowni" np.9-25
ton. Warto chyba by było odpalić jedną rakietę więcej i skrócić czas lotu na
Marsa o np.50 procęt.
dma.ing.uniroma1.it/users/bruno/Petro.prn.pdf

> Ale jest to moze 3 atomy na m^3!

To załorzenie jest prawdziwe przy słabym napędzie.
Jesli ma się wystarczająco mocny i sprawny silnik to można zawadzić :) O
jakiegoś gazowego olbrzyma albo lepiej jego księżyc i z atmosery szarpnąć troche
wodoru. Ok. ok. to prawie czysta SF ale było by fajnie:)

W kosmosie liczy się tylko ISP i ilość dostępnej energi. A WASIMR ma np.od 3000s
do 30000s ISP.
Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Stanislaw Sidor
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sun, 23 Jan 2005 17:30:25 +0100
Paweł Kasztelan wrote:
> Witaj.
>
>
>>No i co z tego, ze ISP wysoki, jak do Saturna bedziesz dekade lecial tym
>>jonowcem :)
>>A jak dasz klaster tych silnikow, to znowu masa wzrosnie o 'elektrownie'
>>i tak dalej bledne kolo ...
>
>
> Nie dekadę. Wszystko zależy od ilości energi jaką dysponujesz np.WASIMR+200 MW
> reaktor atomowy(nie RTG) na Marsa w 39 dni. Reaktory są sprawniejsze od RTG
> około 10 mil razy. Mając prądu pod dostatkiem można zając sie tylko
> uzupełnianiem czynnika odrzutu. Dlatego jestem entuziastą normalnych reaktorów
> rozszczepialnych w kosmosie. To wcale nie taka wielka masa "elektrowni" np.9-25
> ton. Warto chyba by było odpalić jedną rakietę więcej i skrócić czas lotu na
> Marsa o np.50 procęt.
> dma.ing.uniroma1.it/users/bruno/Petro.prn.pdf

Ja tez uwazam, ze stosiwanie reaktorow jadrowych w kosmosie ma sens, ale
o czyms nadal zapominasz. Piszesz "skrocic do 39 dni", ale to jest czas
na dolecenie do Marsa, a pozostaje jeszcze WYHAMOWANIE. Jesli sie nie
uda, to stastek poleci daleko w przestrzen grzebiac swa zaloge.
Z tego powodu wiele poczatkowych wypraw bedzie latac trajektoriami
samopowrotnymi, a zaopatrzenie byc moze bedzie testowalo trajektorie
szybsze ... ale i tak to pare dekad testow.


>
>>Ale jest to moze 3 atomy na m^3!
>
>
> To załorzenie jest prawdziwe przy słabym napędzie.
> Jesli ma się wystarczająco mocny i sprawny silnik to można zawadzić :) O
> jakiegoś gazowego olbrzyma albo lepiej jego księżyc i z atmosery szarpnąć troche
> wodoru. Ok. ok. to prawie czysta SF ale było by fajnie:)

Jakiego gazowego olbrzyma???

>
> W kosmosie liczy się tylko ISP i ilość dostępnej energi. A WASIMR ma np.od 3000s
> do 30000s ISP.

W gdzie masz tego WASIMIRa? :)

--
(STS)
From:Paweł Kasztelan
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:23 Jan 2005 22:31:22 +0100
Witaj.

> Ja tez uwazam, ze stosiwanie reaktorow jadrowych w kosmosie ma sens, ale
> o czyms nadal zapominasz. Piszesz "skrocic do 39 dni", ale to jest czas
> na dolecenie do Marsa, a pozostaje jeszcze WYHAMOWANIE. Jesli sie nie
> uda, to stastek poleci daleko w przestrzen grzebiac swa zaloge.
> Z tego powodu wiele poczatkowych wypraw bedzie latac trajektoriami
> samopowrotnymi, a zaopatrzenie byc moze bedzie testowalo trajektorie
> szybsze ... ale i tak to pare dekad testow.

Na początku pewnie że misje towarowe. Ale takie silniki szybko by to zmieniły.
Zawsze można dać 2-3 mniejsze silniki to zwiększy niezawodność. Trajektoria
swobodnego powrotu ma sęs w pierwszym locie i jeśli wybieramy pomiędzy czasem
lotu 140-180 dni na Marsa ale 39 dni stawia znacznie mniejsze wymagania co do
niezawodności systemów podtrzymania życia.

> Jakiego gazowego olbrzyma???

No liczę że odpowiedniki Jowisza i Saturna :) pisałem że to SF :)

> W gdzie masz tego WASIMIRa? :)

Przepraszam ale w poprzednich postach nie zamieściłem całego

http://dma.ing.uniroma1.it/users/bruno/Petro.prn.pdf

No chyba że chodzi ci o latającego w kosmosie, na to musimy jeszcze trochę
poczekać :) ale perspektywy są wspaniałe.
Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From:Bruno
Subject:Re: =?iso-8859-2?B?RG9zdOpwbmUgvHLzZLNhIGVuZXJnaWkgdyBrb3Ntb3NpZS4=?=
Date:Sat, 22 Jan 2005 13:54:34 +0100
Witam
>
> 1. Łączymy satelitę stacjonarnego z Ziemią
> za pomocą kewlarowej rury elastycznej ,
> którą transportujemy tlen gazowy do satelity .
> Wystarczy sprezarka dająca ciśnienie ponizej 2bar.
Pomijając kłopoty z rurą dużym problemem może okazać się otrzymanie
odpowiedniej ilości tlenu.
Z tego co wiem na skalę przemysłową otrzymuje się go przez skraplanie
powietrza.
Czyli przy obecnej technologii wygladało by to tak
skraplanie>odparowanie>transport na orbitę>skraplanie. Może się okazać, że
wydatki na ten cykl były by większe niż wyniesienie na orbitę skroplonego
tlenu.

> 2. W satelicie skraplamy tlen , z czym nie powinno byc
> kłopotu , bo temperatura próżni kosmicznej jest
> wystarczajaco niska.
>
> 3. Tworzymy bazę kosmiczną na orbicie Tytana ,do której
> transportujemy ciekly tlen.
>
> 4. Do bazy kosmicznej z Tytana pobieramy węglowodory.
>
>
> 5. Po zbudowaniu odpowiednio dużego statku kosmicznego
> i zaopatrzeniu go w paliwo staną sie realne podróze
> miedzygwiezdne.

Może prościej byłoby wynosić na orbitę wodę, a następnie rozkładać ją na
tlen i wodór elektrolitycznie (energia np. z baterii słonecznych). Podobno
istnieją już plany by wykorzystywać w ten sposób wodę odpadową w statkach
kosmicznych.


--
Pozdrawiam!
Bruno
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 15:01:08 +0000 (UTC)
Bruno napisał(a):
> dużym problemem może okazać się otrzymanie
> odpowiedniej ilości tlenu.
> Z tego co wiem na skalę przemysłową otrzymuje się go przez skraplanie
> powietrza.
> Czyli przy obecnej technologii wygladało by to tak
> skraplanie>odparowanie>transport na orbitę>skraplanie. Może się okazać, że
> wydatki na ten cykl były by większe niż wyniesienie na orbitę skroplonego
> tlenu.

Do skroplenia 1kg powietrza potrzeba 1kWh energii, przy czym
częsć tej energii mozna odzyskać w procesie wymiany ciepła po rektyfikacji.
Czy nie więcej trzeba energii do wyniesienia na orbitę 1kg ładunku?


> Może prościej byłoby wynosić na orbitę wodę, a następnie rozkładać ją na
> tlen i wodór elektrolitycznie (energia np. z baterii słonecznych).

Po co targać dodatkowy ciezar w postaci wodoru?

Pozdrawiam WM


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Bruno
Subject:Re: =?iso-8859-2?B?RG9zdOpwbmUgvHLzZLNhIGVuZXJnaWkgdyBrb3Ntb3NpZS4=?=
Date:Sat, 22 Jan 2005 19:29:32 +0100
Dnia Sat, 22 Jan 2005 15:01:08 +0000 (UTC), Wlodzimierz
napisał:


> Po co targać dodatkowy ciezar w postaci wodoru?

A czym bedziesz napędał statek w locie do tytana ;)

Wracając do twojego pomysłu to jak już będziemy w stanie pociągnąć rurę na
orbitę
to można by zrobić pneumatyczną windę i przy pomocy np. tlenu zapychać na
górę co nam się spodoba.

A propos kosztów wynoszenia ładunków na orbitę: http://unamity.com/specs/
33.33$/kg to chyba niezła cena ;)

--
Pozdrawiam!
Bruno
From:Krzysztof Rudnik
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 16:18:57 +0100

Użytkownik "Wlodzimierz " napisał w wiadomości
news:cstepl$pbt$1@inews.gazeta.pl...
>
> 1. Łączymy satelitę stacjonarnego z Ziemią
> za pomocą kewlarowej rury elastycznej ,
> którą transportujemy tlen gazowy do satelity .
> Wystarczy sprezarka dająca ciśnienie ponizej 2bar.
>
> 2. W satelicie skraplamy tlen , z czym nie powinno byc
> kłopotu , bo temperatura próżni kosmicznej jest
> wystarczajaco niska.
>
> 3. Tworzymy bazę kosmiczną na orbicie Tytana ,do której
> transportujemy ciekly tlen.

Ze wzgledow ekologicznych zdecydowanie protestuje przeciwko
zabieraniu z Ziemii istotnych ilosci tlenu. To wlasnie tlen zapewnia
warunki do rozwoju i utrzymania rozwinietego zycia.

Krzysiek Rudnik
From:Paweł_W.
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kos
Date:Sat, 22 Jan 2005 19:28:04 +0100
Krzysztof Rudnik wrote:


> Ze wzgledow ekologicznych zdecydowanie protestuje przeciwko
> zabieraniu z Ziemii istotnych ilosci tlenu. To wlasnie tlen zapewnia
> warunki do rozwoju i utrzymania rozwinietego zycia.
>
> Krzysiek Rudnik
>
Ale będziemy mogli zrezygnowoć z protokołu z Kioto i wypuścić więcej CO2
do atmosfery, który roślinki nam rozłożą, C zwiążą, a 02 uwolnią ;)


--
Poczta:
użytkownik: pawelwo
serwer: klub.chip.pl
From:Krzysztof Rudnik
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 22:21:13 +0100
"Paweł W." wrote:

> Krzysztof Rudnik wrote:
>
>
>> Ze wzgledow ekologicznych zdecydowanie protestuje przeciwko
>> zabieraniu z Ziemii istotnych ilosci tlenu. To wlasnie tlen zapewnia
>> warunki do rozwoju i utrzymania rozwinietego zycia.
>>
>> Krzysiek Rudnik
>>
> Ale będziemy mogli zrezygnowoć z protokołu z Kioto i wypuścić więcej CO2
> do atmosfery, który roślinki nam rozłożą, C zwiążą, a 02 uwolnią ;)

Obawiam sie ze aktualnie tempo zuzywania tlenu jest znacznie wieksze
niz fotosyntezy (rosliny tez zuzywaja tlen). Inaczej cala dyskusja
z Kioto bylaby pozbiawiona podstaw.

Krzysiek Rudnik
From:Radio Erewan
Subject:Re: Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 14:20:05 +0100
Dnia Sat, 22 Jan 2005 11:52:21 +0000 (UTC), Wlodzimierz napisał(a):

> 1. Łączymy satelitę stacjonarnego z Ziemią
> za pomocą kewlarowej rury elastycznej ,
> którą transportujemy tlen gazowy do satelity .
> Wystarczy sprezarka dająca ciśnienie ponizej 2bar.

Nie potrzeba sprężarki! Widziałeś kiedyś komin? Wiesz co to cug? Potrzeba
raczej mocnego korka na dole, bo chwila nieuwagi i cała atmosfera uciekła
by nam z ziemi do satelity.

Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.cdrom.pl
Aparat naświetla na światła.
From:Wlodzimierz
Subject:Re:_Dostępne_źródła_energii_w_kosmosie.
Date:Sat, 22 Jan 2005 14:23:34 +0000 (UTC)
Radio Erewan napisał(a):

> Nie potrzeba sprężarki! Widziałeś kiedyś komin? Wiesz co to cug? Potrzeba
> raczej mocnego korka na dole, bo chwila nieuwagi i cała atmosfera uciekła
> by nam z ziemi do satelity.
>

Powietrze ma gestość 1,29 kg/mm3
tlen ma gestosć 1,4290 kg/mm3
Cug bylby w odwrotnym kierunku :-(
Chyba, ze chcesz grzać tlen?
Tylko jaką gęstość bedzie miał tlen przy satelicie?

Na początku przyszedł mi zwariowany pomysł ,
żeby rękaw w ksztalcie długiego walca wypelniać
gorącym gazem pod cisnieniem, aż sam się podniesie na duzą
wysokośc , jak balon, albo hala z elastycznej powloki ,
podtrzymywana pneumatycznie.
Jednak chyba to nie jest realne ,nawet dla trzech takich
rękawów tworzących krawędzie ostrosłupa.

Pozdrawiam WM

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From:Radio Erewan
Subject:Re: Dostępne_źródła energii w kosmosie.
Date:Sun, 23 Jan 2005 02:52:54 +0100
Dnia Sat, 22 Jan 2005 14:23:34 +0000 (UTC), Wlodzimierz napisał(a):

> Powietrze ma gestość 1,29 kg/mm3
{klik}
> rękawów tworzących krawędzie ostrosłupa.

Sorki, nie myślałem, że weźmiesz moją wypowiedź na poważnie.

Pozdrawiam
--
Radosław "Radio Erewan" Przybył; http://www.cdrom.pl
Aparat naświetla na światła.
From:_orzeszko_
Subject:Re: Dostępne źródła energii w kosmosie.
Date:22 Jan 2005 13:29:01 +0100
> Na Tytanie jest metan i inne weglowodory.
> Żeby użyć ich jako paliwa, potrzeba utleniacza,
> którego raczej brak w kosmosie.
[ciach..]
> 5. Po zbudowaniu odpowiednio dużego statku kosmicznego
>   i zaopatrzeniu go w paliwo staną sie realne podróze
>   miedzygwiezdne.

dziekuję - beze mnie. Ja się nie będę tłukł miliony lat rakietą z napędem
chemicznym do Alpha Centauri...

--
orzeszko

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
   

Copyright © 2006 newsgroups-index   -   All rights reserved   -   Impressum